Mieszkańcy ulicy Wieniawskiego w Żarach żalą się na działkowiczów z pobliskich ogrodów, że podrzucają śmieci do ich kontenerów.
– Wrzucają do naszych kontenerów reklamówki z odpadkami i śmieciami. Jakim prawem? A ja później za to płacę. Bywa, że na dwa dni przed przyjazdem śmieciarki, pojemnik jest pełen bo brzegi, aż klapy się nie zamykają. Poza tym za działkami, blisko torów, usypali sobie kopiec z gałęzi i liści – mówi oburzona pani Nina, mieszkanka bloku sąsiadującego z działkami.
Zdaniem Ryszarda Masłowskiego, prezesa Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Relaks” przy ul. Wieniawskiego, ciężko upilnować wszystkich działkowiczów, a jest ich aż 453. – Kontenery są podstawiane w sezonie, czyli latem. Ludzie powinni tam wrzucać śmieci, nie wiem, dlaczego podrzucają je mieszkańcom sąsiednich bloków – mówi prezes i zapewnia, że od dawna „edukuje” swoich działkowiczów. Obiecuje, że dalej będzie ich pouczał.
Co do kopca, który denerwuje spacerujących w pobliżu mieszkańców osiedla, prezes wyjaśnia, że taka jest praktyka od lat. – Każdej jesieni, działkowicze przycinają drzewa czy wywożą liście. Niektórzy nie mają kompostowników i odpady lądują właśnie tutaj. Faktycznie jednak w tym roku kopiec jest bardzo duży i niestety lądują na nim reklamówki i butelki. A nie powinny – przyznaje R. Masłowski.
Po interwencji „GR”, prezes nakazał spalić śmieci, których widok drażnił mieszkańców.
15
Poprzedni artykuł