Strona główna » Fikcyjny budżet

Fikcyjny budżet

przez imperia

Żarscy radni uchwalili budżet miasta na 2012 rok. – To fikcyjny budżet, bo już w styczniu będzie trzeba dokonywać w nim znaczących zmian – denerwuje się Józef Szczotka, radny TiM, który głosował przeciw.
Na czwartkowej (29.12.) sesji, Wacław Maciuszonek, burmistrz Żar, od razu zastrzegł, że tak naprawdę w ciągu roku w budżecie będzie wiele zmian. Najważniejszą może być konieczność znalezienia 18 mln zł na budowę kanalizacji.
– Czy to oznacza wstrzymanie, aż do wyjaśnienia sprawy sprawy z kanalizacją, rozpoczęcia termomodernizacji Szkoły Podstawowej nr 8, budowy Orlika i pozostałych inwestycji? – pytał Aleksander Czerwonajcio, radny PO. Burmistrz, ze spuszczoną głową, nie włączając mikrofonu, kiwnął, że tak.
 
W jakim kierunku?
Budżet jest uchwalony, ale nie wiadomo, czy będzie zrealizowany. – Ten budżet nie pokazuje kierunku rozwoju miasta. Jest zbyt ostrożny i nie jest to budżet naszych marzeń – krytykował radny Franciszek Wołowicz. Przewodniczący lewicy zastrzegł jednak, że nie wprowadzał dyscypliny klubowej w głosowaniu nad budżetem, bo nie chce być opozycją typu „nie, bo nie”. F. Wołowicz zauważył, że dochody w tym roku będą dużo niższe niż w poprzednich latach. – Nie będą niższe, a że w budżecie jest, jak jest, to inna sprawa – odpowiedział przewrotnie W. Maciuszonek.
 
Do końca stycznia
Wytłumaczenie na tworzenia fikcyjnego budżetu ma A. Czerwonajcio. – Miasto musi mieć budżet, bo inaczej ktoś inny go nam uchwali – tłumaczy radny PO. Czas na uchwalenie budżetu rady mają do końca stycznia 2012 r., dlatego komisja oświaty wnosiła o zdjęcie uchwały budżetowej z sesji. Wniosek nie uzyskał jednak większości i budżet został zatwierdzony.
 
Odrzucił poprawki
Ostatecznie za uchwałą budżetową zagłosowało 13 radnych, 5 się wstrzymało, a 3 było przeciw. W. Maciuszonek nie uwzględnił poprawek zaproponowanych przez komisję mienia komunalnego, dotyczących remontu ulic Męczenników Oświęcimskich, Częstochowskiej i Okrzei. Tym samym radni uchwalili dokładnie to, co chciał W. Maciuszonek. Planowane przychody zmniejszą się w porównaniu z 2011 rokiem o ponad 10 procent, czyli o 12 mln zł i wyniosą łącznie 108,7 mln zł. Wydatki będą o 4 mln zł wyższe od dochodów. Zmniejszenie budżetu łączy się z cięciami. Najwięcej ucierpią inwestycje. Burmistrz Maciuszonek wyrzucił z planów wydatków modernizację stadionu Syrena. Nie będzie też pieniędzy na budowę Szkoły Podstawowej nr 2 ani renowację drugiej części parku przy placu 3 Maja.
 
Bez inwestycji
Największą miejską inwestycją w 2012 r. ma być budowa Orlika przy ul. Sikorskiego. W budżecie przeznaczono na ten cel 2,2 mln zł. Na termomodernizację Szkoły Podstawowej nr 8 burmistrz zarezerwował 2,1 mln zł. I to właściwie koniec inwestycji. Pół miliona zł ma pójść na budowę chodnika przy ul. Pomorskiej, a 650 tys. zł – na budowę oświetlenia przy ul. Długosza, Okrzei, Wyzwolenia, Zachodniej, Batalionów Chłopskich i w strefie przemysłowej na lotnisku. Wzrosną też wydatki na wynagrodzenia urzędników do blisko 5,6 mln zł. To o 250 tys. zł więcej niż w tym roku i o 400 tys. zł więcej niż w 2010 r.
 
Najbardziej kosztowna
Oświata będzie nas kosztowała ponad 41 mln zł, z czego 18 mln zł pójdzie na szkoły podstawowe, 10 mln zł – na przedszkola i o milion więcej – na gimnazja. Ponad 23 mln zł będzie kosztowała miasto pomoc społeczna.
W budżecie na 2012 rok przewidziano wzrost zadłużenia miasta o co najmniej 9,6 mln zł. Na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek W. Maciuszonek zamierza pożyczyć 5,6 mln zł, a na sfinansowanie deficytu budżetu – kolejne 4 mln zł. Projekt budżetu umożliwia również burmistrzowi wzięcie dodatkowych 2 mln zł pożyczki w razie trudności z płatnościami w ciągu roku. Z zapowiedzi burmistrza wynika jednak, że te wszystkie plany niewiele są warte, bo budżet będzie tworzył na bieżąco.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz