Zapaśnicy żarskiego Agrosu wrócili z Serbii, gdzie rozgrywane były mistrzostwa Europy. Iwona Matkowska z Belgradu przywiozła pierwszy w historii klubu złoty medal. Klasyk Damian Fedorowicz był piąty w kategorii 96 kg.
Złoto Iwony było sporym zaskoczeniem, bo nasza najlepsza zawodniczka wystąpiła nie w swojej koronnej kategorii 48 kg, a kategorii wyżej. – Długo wahałam się, cze jechać na mistrzostwa. Trener kadry nie zgodził się bym robiła wagę na 48 kg, bo jego zdaniem i słusznie najważniejsze są kwalifikacje olimpijskie i nie chciał bym siedem tygodni przed pierwszym turniejem kwalifikacyjnym niepotrzebnie forsowała organizm. Później na start w mistrzostwach nie chciał się zgodzić klubowy lekarz z Poznania. Postawiłam jednak na swoim i pojechałam, jak się później okazało bardzo dobrze zrobiłam – relacjonuje Iwona.
– Na mistrzostwa Europy jechałam z przekonaniem, że przed turniejem kwalifikacyjnym muszę stoczyć jeszcze minimum dwa mocne pojedynki, ponieważ w tym roku wystartowałam tylko na turnieju w Klippan (Szwecja), gdzie wygrałam cztery walki z Rosjankami i Japonkami – dodaje Matkowska. – Pierwszy pojedynek wygrałam z Łotyszką, w następnej walce położyłam na łopatki zawodniczkę z Turcji. Kolejną walkę, już półfinałową z Rosjanką, wygrałam po trzyrundowym pojedynku. W walce o złoty medal, również w trzyrundowym pojedynku, pokonałam złotą medalistkę mistrzostw Świata z 2010 roku Ukrainkę Kohut. Cieszę się, że w taki sposób ułożyło się losowanie, ponieważ najważniejsze dla mnie walki odbyły się jako ostatnie. Mimo popełnionych podczas walk błędów technicznych, jestem bardzo zadowolona z podjętej decyzji o starcie w kategorii 51 kg – stwierdza Iwona.
Teraz dla Iwony najważniejszy będzie kwietniowy start w Sofii, gdzie rozegrany zostanie pierwszy europejski turniej kwalifikacyjny do Igrzysk. – Czuje się bardzo mocna, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Nic mi nie dolega, czuje się wyśmienicie. Mam nadzieję, że będzie to pierwszy i zarazem ostatni mój turniej. W Bułgarii zamierzam wywalczyć bilet do Londynu – kończy Matkowska.
Na piątym miejscu rywalizację w kat. 96 kg zakończył „klasyk” Damian Fedorowicz. – Popularny Fedor pokazał się z bardzo dobrej strony. Pokazuje on, że determinacja w osiągnięciu wyniku sportowego jest bardzo ważna – podsumował występ żarskiego zapaśnika Krzysztof Kłosek, prezes PZZ. Damian podobnie jak Iwona również wystartuje w Bułgarii.
16
Poprzedni artykuł