Strona główna » Podpalają auta policjantów

Podpalają auta policjantów

przez imperia

W Szprotawie i Wiechlicach mszczą się na policjantach.
Od kilku tygodni żagańska i szprotawska policja prowadzą dochodzenie w sprawie serii podpaleń aut. Na siedem samochodów aż trzy należały do policjantów. Przypuszczalnie te  „cywilne” spłonęły przypadkowo. Jak ustaliliśmy, poszkodowani funkcjonariusze zajmują się kryminalistyką i prewencją. Być może komuś podpadli. Stąd zemsta.
Najpierw spłonęły auta dwóch szprotawskich policjantów. W nocy (29/30 stycznia), w płomieniach stanął zaparkowany na ul. Odrodzenia ford focus, a dwa dni później – renault laguna, na parkingu na osiedlu Wiechlice. Od tego drugiego zajęły się dwa ople.
Focus i renault należą do policjantów komisariatu w Szprotawie. Poszukiwania podpalacza wciąż trwają. – Nie wykluczamy, że mogło to być celowe podpalenie i chęć zemsty – mówi podinspektor Sylwia Woroniec, oficer prasowy KPP Żagań.
11 marca znowu spłonęło auta. I znowu w Wiechlicach. Jego właściciel, emerytowany policjant, zauważył ogień i zdołał uratować samochód od większych zniszczeń.
 
Podpalacz grasuje
Zaniepokojeni są mieszkańcy Wiechlic, Szprotawy, a także Żagania, bo tutaj również grasują podpalacze. 
– 6 marca, na ul. Przyjaciół Żołnierza, ktoś podpalił poloneza, a od niego zajął się stojący obok volkswagen golf – informuje Jan Marszałek, rzecznik żagańskiej Straży Pożarnej.
– Co robi policja w tej sprawie?  Czy my, mieszkańcy, mamy się bać o swoje auta, gdy podpalacz grasuje swobodnie po ulicach? – pyta jeden z czytelników w liście do redakcji.
Warto się zastanowić, czy jeden radiowóz w Szprotawie to nie za mało na tak dużą gminę.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz