Nacjonaliści wraz z kibolami żarskiego Promienia przemaszerowali ulicami miasta pod pretekstem uczczenia Żołnierzy Wyklętych (4.03.). Ubrani w kominiarki, uzbrojeni w race i transparenty Narodowego Odrodzenia Polski, skandowali radykalne hasła. Ramię w ramię z antysemitami i neofaszystami kroczyła Danuta Madej, wicestarosta powiatu żarskiego.
– Pani wicestarosta z zadowoleniem wsparła nasz pomysł. Aktywnie firmowała i reklamowała marsz – zapewnia Marek Marchlewicz, pełnomocnik Dzielnicy Lubuskiej Narodowego Odrodzenia Polski, czyli organizacji uchodzącej za – delikatnie mówiąc – kontrowersyjną.
D. Madej maszerowała razem z 200-osobowym tłumem, co chwila wykrzykującym hasła, które nie miały nic wspólnego z ideą marszu ku czci Żołnierzy Wyklętych. Najczęściej powtarzały się okrzyki:
– „Nie czerwona, nie tęczowa – tylko Polska Narodowa!”
– „Precz z Unią Europejską!”
– „Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela – Polak żadnej nie wybiera!”
Zaangażowana w szerzenie idei
Choć wielu z manifestantów ukrywało się pod szalikami albo kominiarkami, D. Madej twarzy nie chowała. Czy zatem wicestarosta, utożsamiana ze środowiskiem kościelnym, była dyrektorka szkoły katolickiej, sekretarz Forum Samorządowego, zostawi FS dla Narodowego Odrodzenia Polski? Zacznie walczyć z homoseksualistami, Żydami, komunistami, Unią Europejską, korporacjami bankowymi oraz tymi, którzy nie obnoszą się z wartościami patriotycznymi?
Bliskich relacji z wicestarostą nie ukrywa M. Marchlewicz.
– Panią Danutę Madej znam osobiście, dlatego ją zaprosiłem. Przyjęła nasze zaproszenie i włączyła się w realizację tego przedsięwzięcia. Uczestniczyła zarówno w mszy świętej, jak i marszu. O jej zaangażowaniu w szerzenie idei świadczy fakt, że nawet na swojej stronie internetowej umieściła relację i galerię z tego wydarzenia – opowiada Marchlewicz.
Popieram tę ideę
Co na to starosta Marek Cieślak, przełożony D. Madej?
– Nie wiem, czy brała udział w tym marszu. Jeśli tak, to jej sprawa. Pani Madej kieruje się swoimi wartościami i ideami. Ja nie będę jej narzucał światopoglądu. Mnie to nie interesuje – zastrzega starosta.
Edward Łyba, szef Forum Samorządowego oraz wiceburmistrz Żar, nie chce komentować zachowania D. Madej. – Wydaje mi się, że każdy ma prawo do swoich poglądów. Proszę rozmawiać z panią Madej – ucina.
Tak też zrobiliśmy. Wicestarosta potwierdziła swoje zaangażowanie w akcję żarskich nacjonalistów. – Popieram tę ideę, w związku z tym przyjęłam zaproszenie na mszę świętą i marsz zorganizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski i kibiców Promień Żary. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” to święto ustanowione przez Sejm w 2011 roku, w hołdzie bohaterom antykomunistycznego podziemia. W latach 1944-1963 sprzeciwiali się zniewoleniu Polski przez sowieckiego okupanta – tłumaczy D. Madej.
Gdy zapytaliśmy wicestarostę, odpowiedzialną za oświatę w powiecie, czy zamierza propagować w szkołach wartości nacjonalistów, którzy obnoszą się z nienawiścią do gejów, Żydów, Unii Europejskiej, odpowiedziała: – To jest moja prywatna sprawa.







