Złodziejowizła pogoda nie przeszkadzają. Przeciwnie – gdy ludzie zamykają się w domach, opuszczają rolety, domykają drzwi w wiatrołapach, przestępcy zaczynają grasować.
Tym razem pokazali się m.in. w Raszynie (gm. Lubsko), Jurzynie i Bronicach (gm. Jasień). O tej samej porze, przed rokiem spowodowali kilkadziesiąt tysięcy strat, okradając posesje w gminie Żary, Tuplice i Lubsko. -Ukradli wtedy nasz traktorek, który należał do sołectwa. Sprawców nie wykryli, wszystko umorzone-komentuje Katarzyna Bagińska, sołtyska Drożkowa.
Każdego mogą okraść
-Tym razem włamali się do naszego mieszkańca. Ukradli sprzęt, koła. -mówi Irena Kopeć, sołtyska Raszyna. – Niestety jest coraz więcej kradzieży w okolicach. Jeżeli nie zaczniemy się zabezpieczać, może to dotknąć każdego z nas -dodaje I. Kopeć.
Potem pojawiła się informacja mieszkanki Bronic, pani Justyny. Kobieta podejrzewa, że ktoś się czaił w okolicach jej domu. – Byli 2 razy, ale mąż prawdopodobnie ich spłoszył. To przypadek, że akurat wyszedł, zapalił światło. Przez okno zauważyłam odjeżdżające auto. Widziałam tylko, że miało srebrny kolor – opowiada.
Nic nie widzieli
O szczęściu może też mówić Roksana Tułacz z Jurzyna. -Byli u nas na podwórku. Zajechali od tyłu, od strony Drzeniowa. Rano mama wstała i zobaczyła ślady, bo akurat spadł śnieg. Gdyby nie te ślady, może nawet by nam nie przyszło do głowy, że coś się działo-mówi pani Roksana.
Po świeżych opadach znaleźli na swoim podwórku ślady auta, które utkwiło w śniegu. -Widać było dosłownie zryte miejsce, co świadczyło o tym, że się zakopali-mówi. -Popytaliśmy sąsiadów. Jedna z sąsiadek o 4 nad ranem widziała u nas na podwórku odpalone auto. Skontaktowaliśmy się z sąsiadem, który ma kamery. Tylko jedno auto jechało w tych godzinach, drogą leśną, nie główną. Intruzi grasowali u nich dwie godziny.
Gotów na wszystko
Kamera uchwyciła mercedesa.
Pani Roksana podkreśla, że ma dowody i zdjęcia, że był na podwórku. -Ale co z tego? Równie dobrze mógł zabłądzić-pyta retorycznie.
Mieszkańcy mówią, że kradzieże mają bardzo dużą skalę. Zamknięte granice sprawiają, że jest dużo „chętnych” na łatwy zarobek. A policjantów za mało. Bo jak to mówią „Nie my pilnujemy złodzieja, tylko złodziej nas”.
22
Poprzedni artykuł