Strona główna » Czternasta pensja dla nauczyciela

Czternasta pensja dla nauczyciela

przez imperia
0 komentarzy

Ponad 44 tys. zł trzeba było wypłacić w gminie Brzeźnica na tak zwane czternastki dla nauczycieli.
Dodatkowe wynagrodzenia, tzw. czternastki, muszą wypłacać te samorządy, w których nauczyciele w ciągu roku pracy z powodu zbyt małej ilości godzin lub zbyt niskich dodatków motywacyjnych nie wypracowali określonego przepisami wynagrodzenia. Im wyższy stopień awansu zawodowego, tym wynagrodzenie jest wyższe.
W Brzeźnicy swojego wynagrodzenia nie wypracowało łącznie 19 nauczycieli, ze wszystkich trzech gminnych szkół.
– Wszyscy to nauczyciele dyplomowani. Często to chemicy, fizycy, którzy nie mają dużo godzin i trudno im zapewnić cały etat. Niestety, jest to wydatek, który gmina musi ponieść – mówi Jolanta Czarnogrodzka, kierownik Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w gminie.
Nauczyciel dyplomowany to najwyższy stopień awansu zawodowego. Zarabia najwięcej, więc najwięcej trzeba mu zapłacić np. za nadgodziny, zastępstwa, które ma w trakcie roku szkolnego.
Płacą za darmo
– To, że te czternastki są tak wysokie, to są niedociągnięcia organizacyjne dyrektorów. To jest kwestia odpowiednio wyrobionych nadgodzin. Jeżeli nauczyciel takie otrzyma, to wyrobi swoją średnią płacową. W trakcie roku szkolnego dyrektorzy powinni bardziej dociążyć zastępstwami nauczycieli dyplomowanych, a dociążają tych z niższym stażem. Z jednej strony mówi się, że nie daje się nadgodzin nauczycielom dyplomowanym, bo trzeba im potem zapłacić za nie najwięcej, ale później i tak musimy wypłacić im wyrównanie w ramach czternastki, jeżeli godzin mają za mało –  mówi wójt Jerzy Adamowicz. – Gdyby ich dociążyć w trakcie roku szkolnego, to chociaż byłby z tego jakiś pożytek, bo prowadziliby zajęcia z uczniami. A teraz musimy wypłacić te pieniądze w zasadzie za darmo. Ja rozumiem, że nauczyciele otrzymują trzynastki, ale czternastki tak naprawdę dostają za to, że nie wypracowali swoich godzin.
Wójt narzeka, że oświata to duży problem dla budżetu gminy.
– Wydatki na ten rok w oświacie mamy na ponad 7 mln zł, a z subwencji rządowej dostajemy 3,2 mln zł. To jest porażka. Jesteśmy najbiedniejszą gminą w województwie, utrzymujemy trzy szkoły i ten budżet oświatowy nas zjada. Dokładamy do szkół 4 mln zł. Ile by za to można było zrobić kilometrów porządnej drogi! – mówi.
W pozostałych gminach powiatu żagańskiego, jeżeli już trzeba było dopłacać nauczycielom, to niewielkie kwoty. Największą miała gmina Szprotawa, bo około 3,8 tys. zł dla nauczycieli stażystów, działa tam jednak aż siedem szkół gminnych i zespół przedszkoli.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz