Strona główna » Oluś toczy kolejną walkę

Oluś toczy kolejną walkę

przez imperia

Trwa zbiórka na leczenie Aleksandra Kubery (18 miesięcy), który walczy z hepatoblastomą, nowotworem wątroby.
To nie była łatwa ciąża.
Mama Olusia, Monika Gwiazda ze Szprotawy, w ciąży walczyła z zakażeniami m.in. toksoplazmozą, koronawirusem. Urodziła w 29. tygodniu ciąży, w 6. miesiącu, w Zielonej Górze. Chłopiec otrzymał 1 stopień w skali Apgar. Już jako noworodek przeszedł dwie poważne operacje – na oczy z powodu retinopatii oraz usunięcia przepukliny mosznowej.
– Było źle, ale lekarze uratowali Olusia. Od tamtego czasu cały czas walczymy. Teraz z nowotworem wątroby – mówi M. Gwiazda.
Oluś cierpi na dysplazję oskrzelowo-płucną. Przeszedł dwukomorowy krwotok stopnia drugiego. Jego serce też jest chore, ma niedomykalność zastawki trójdzielnej, przerost prawej komory serca. Jako wcześniak Oluś urodził się też z wadami układu naczyniowego, niedoczynnością tarczycy, dysmorfią.
– Jest pod kontrolą 10 specjalistów. Jeździmy z nim m.in. do pulmonologa, neurologa, okulisty, audiologa, neurologopedy, endokrynologa, kardiologa, onkologa. Nasze życie w większości polega na jeżdżeniu do specjalistów. Oluś większość swojego dzieciństwa spędza w szpitalu – przyznaje jego mama.
Kolejne nieszczęście
Obecnie przebywa z mamą w Warszawie.
– To, że walczymy z różnymi problemami u syna, to codzienność. Jednak trzy miesiące temu trafiliśmy na onkologię do Szczecina, potem do Wrocławia. Lekarze pobrali wycinki guzków do badania. Usłyszeliśmy diagnozę hepatoblastomy, czyli nowotworu wątroby – mówi pani Monika. Druga biopsja potwierdzająca tę diagnozę miała być w Gdańsku. – Po drodze do szpitala, mieliśmy wypadek na autostradzie. Nasze auto nadawało się tylko do kasacji – mówi pani Monika.
Nie wiedzą, co dalej
Trafili do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
– Czekamy na szczegółowe opinie lekarzy. Prawdopodobnie niemożliwe będzie podanie chemioterapii. Brany jest pod uwagę przeszczep. Nie wiemy, czy jako rodzice będziemy mogli być dawcami, jak szybko udałoby się ten przeszczep wykonać – mówi M. Gwiazda.
Na co dzień rodzina mieszka w Szprotawie. Tata Olusia, Marcin, jest na rencie.
– Ja musiałam zrezygnować z pracy, mam zasiłek pielęgnacyjny na syna. Bardzo ciężko jest nam utrzymać się w Warszawie, a nie możemy sobie pozwolić na dojazdy. W dodatku i tak musieliśmy się zapożyczyć na zakup jakiegokolwiek samochodu, żebyśmy byli mobilni – mówi.
Na pomoc dla Olusia, wyjazdy do lekarzy i pomoc w pokryciu kosztów leczenia założono zbiórkę „Na walkę z chorobą synka” na portalu zrzutka.pl. Na Facebook`u  na profilu „Aleksander Kubera walczymy o życie” powstała grupa z licytacjami różnych przedmiotów i usług.
– Jesteśmy pod wrażeniem, jak wiele osób, nawet nam nieznanych pomaga. Nawet nie wiemy, jakie będą dokładne koszty leczenia. Syn ma problem z żyłami wtórnymi, nie zapadła jeszcze decyzja, czy lekarze podejmą się jego operacji w kraju, czy trzeba będzie szukać gdzieś za granicą  – mówi pani Monika.
Pomimo choroby Oluś jest pogodnym, wesołym chłopcem.
– Od samego urodzenia walczymy o niego. Teraz też nie zamierzamy się poddawać, choć przeciwnik jest niezwykle groźny – mówi mama chłopca.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz