Walkę z kleszczami, które atakują mieszkańców Żar zapowaidają żarscy radni PiS.
Żarscy radni z PiS Adrian Jaworski, Joanna Werstler-Wojtaszek, Tadeusz Płóciennik i Jacek Stroynowski wystąpili z pomysłem, aby żarskie parki i okolice przedszkoli i żłobków spryskać środkami zabijającymi kleszcze.
– Żary posiadają duże ilości terenów zielonych, co wiąże się z odpowiednio dużym ryzykiem ukąszenia przez kleszcze – mówi A. Jaworski.
Radni złożyli do burmistrza Żar interpelację, w której wnoszą o możliwość dokonywania cyklicznych oprysków.
– Najbardziej zależy nam na uchronieniu najmłodszych, dlatego też w naszej interpelacji prosimy o rozpatrzenie wniosku o opryski miejsc przy przedszkolnych oraz przy szkołach – dodaje A. Jaworski.
Inni już to robią
Radni wskazują, że takie opryski przyniosły pozytywny skutek w innych miastach, które się na nie zdecydowały.
– Dobrym przykładem są Katowice, Tychy, Szczecin. Koszty przeprowadzenia akcji oprysków to od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy zł w zależności od ilości terenów, na których będą przeprowadzone – mówi A Jaworski.
– Przychylamy się do tego pomysłu. W tym roku nie mamy zabezpieczonych pieniędzy w budżecie na ten cel, ale w przyszłym roku zamierzamy wyłonić profesjonalną firmę, która dokona takich oprysków – mówi Daniel Babula, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta.
D. Babula dodaje, że razem z opryskami przeciwko kleszczom będą mogły być zrobione te przeciw komarom.
24
Poprzedni artykuł