Arkadiusz Lis, kolejny żarski radny, opuścił szeregi opozycji i przeniósł się do grupy radnych popierających burmistrz Danutę Madej.
– Opuścił wyborców, którzy na niego głosowali – nie pozostawia na koledze suchej nitki Edyta Gajda, szefowa TiM. Po chwili dostrzega jednak dobre strony odejścia A. Lisa. – Lepiej być mniejszą drużyną, ale zgraną – dodaje E. Gajda.
Co skłoniło A. Lisa do opuszczenia klubu Dialog, w którego skład wchodzą radni TiM, SLD i PO?
– Nasz klub za mało wspierał panią burmistrz. Będąc sympatykiem TiM, nie miałem świadomości, że to stowarzyszenie wciąż jest w opozycji wobec działalności urzędu. W poprzedniej kadencji uczyłem się, przypatrywałem się temu i nie do końca mi się to podobało. Jestem, z racji tego, że byłem policjantem, nauczony, żeby sprzyjać i popierać, ewentualnie dawać jakieś konstruktywne uwagi moim przełożonym, czyli w tym przypadku pani burmistrz. Bardziej jestem skłonny, żeby stać po stronie szefostwa, tak byłem nauczony przez ponad 20 lat pracy i to są pewne schematy, których ciężko mi się pozbyć – mówi radny Lis.
Dentyści
A. Lis wstąpił do klubu radnych Dobre Miasto Lepszy Powiat. Tym samym DMLP stał się największym klubem w żarskiej Radzie Miasta.
– To jest ugrupowanie dentystów. Wyrywają opozycji kolejne zęby. Widać taki mają sposób działania – uważa Tadeusz Płóciennik, radny PiS.
Układ sił w obecnej Radzie Miasta wynosi obecnie 12 radnych w koalicji i 9 w opozycji. D. Madej popierają radni Forum Samorządowego (5), radni DMLP (6) oraz wybrana z list PiS Magdalena Lenczyk. W opozycji są radni PiS (4) oraz radni z klubu Dialog (5). Zaraz po wyborach układ sił nie był jednak tak korzystny dla D. Madej. W koalicji popierającej burmistrz było tylko 10 radnych, a 11 pochodziło z ugrupowań opozycyjnych. Jako pierwsza wyłamała się M. Lenczyk. W zamian za poparcie pani burmistrz głosami koalicji została wiceprzewodniczącą Rady Miasta. Teraz na przefarbowanie zdecydował się A. Lis, który został wybrany do Rady Miasta z list TiM.
17
Poprzedni artykuł