180 dzików w powiecie żarskim i 114 w żagańskim idzie do odstrzału. Wszystko przez afrykański wirus.
– Odstrzał prowadzony jest w związku z wyjątkową sytuacją, spowodowaną przez wirus afrykańskiego pomór świń – tłumaczy Monika Świca-Zielonka, lekarz weterynarii powiatów żarskiego i żagańskiego.
Liczby dzików do odstrzału zostały ustalone z kołami łowieckimi. Każde z nich wie, ile jest zwierzyny na danym obszarze i ile można odstrzelić. Regulują to też wytyczne Polskiego Związku Łowieckiego o zwalczaniu chorób zakaźnych.
Łowczy wyliczyli, że do odstrzału w powiecie żarskim jest 180 dzików na terenie gmin Żary, Lipinki Łużyckie, Trzebiel, Tuplice, Brody, Przewóz, Lubsko i Jasień. Największą liczbę, 20 sztuk, wyliczono do odstrzału przez koło „Knieja” Żary.
W powiecie żagańskim do odstrzału jest 114 dzików na terenie miasta i gminy Żagań oraz gmin Szprotawa, Małomice, Niegosławice, Iłowa i Brzeźnica.
Uzyskana z odstrzału tusza ma zostać przeznaczona do produkcji własnej mięsa na użytek myśliwego lub do utylizacji.
Póki co, do naszego regionu nie dotarły ogniska wirusa afrykańskiego pomoru świń.
– Odstrzał jest konieczny, ponieważ przez nasz region przechodzi droga A18, która uznawana jest za tranzytową i jej przedłużenia sięgają drugiego końca kraju. Jest traktowana jako szlak komunikacyjny, którym taka choroba może się rozprzestrzenić – tłumaczy M. Świca-Zielonka.
Ani mniej, ani więcej
Liczba dzików przeznaczonych do ostrzału jest sztywna.
– Koła powinny odstrzelić dokładnie tyle, ile mają wyliczonej – dodaje weterynarz.
Nie jest to jednak takie łatwe. Zdarzyło się już w ubiegłym roku, że na polowaniu na terenie pięciu kół w powiecie żagańskim udało się odstrzelić tylko jednego dzika.
Plan łowiecki liczy się od kwietnia do kwietnia kolejnego roku. Zgodnie z decyzją powiatowego lekarza, w powiecie żagańskim odstrzał powinien zakończyć się 15 grudnia, w powiecie żarskim – 20 grudnia.