Z samochodu także można brać udział w sesji. Szczególnie, kiedy jest zdalna i trwa pół godziny.
Radni z Żagania na planowej sesji absolutoryjnej spotkali się w środę, 29 czerwca. W czwartek, 7 lipca, obradowali na sesji nadzwyczajnej. Zajęło im to pół godziny, w dodatku zdalnie. Nie trzeba było spotykać się osobiście, wystarczyło mieć łączność przez internet, by zaliczyć obecność na sesji.
Choć przewodniczący Adam Matwijów fizycznie prowadził sesję z Urzędu Miasta, radni już mieli dowolność. Radni Daniel Marchewka i Dariusz Jadach obradowali, siedząc w samochodzie, a Grzegorz Kuźniar łączył się z radnymi, jadąc pociągiem. Radni do przyjęcia mieli tylko jedną uchwałę – dołożyli pieniądze z miejskiego budżetu do budowy pumptracka. Zajęło im to dokładnie 31 minut.
Praca wykonana, dieta się należy. Niemała. W listopadzie radni sami sobie przyznali podwyżki. Przewodniczący Adam Matwijów może liczyć teraz na 3 tys. 156 zł (za dwa miesiące wakacji daje to 6 tys. 312 zł). Zastępcy przewodniczącego, Kinga Drewicz i Piotr Łoś otrzymują po 2 tys. 737 zł miesięcznie (5 tys. 474 zł za wakacje).
Przewodniczący komisji mogą liczyć na dietę rzędu 2 tys. 415 zł (4 tys. 830 zł za wakacje), a zastępcy przewodniczących komisji – po 2 tys. 190 zł (4 tys. 380 za wakacje).
Wszyscy radni miejscy pracują w jakiejś komisji i otrzymują za to po 1 tys. 868 zł miesięcznie (3 tys. 736 zł za wakacje).
Przerwa w obradach potrwa prawdopodobnie do końcówki sierpnia. Każdy zdąży skorzystać z płatnego urlopu.
– W lipcu na sesji już spotykać się nie będziemy. Kolejna sesja będzie prawdopodobnie pod koniec sierpnia, przed sesją radni spotkają się na obradach komisji – mów A. Matwijów.


