Strona główna » Więził ptaki w strasznych warunkach

Więził ptaki w strasznych warunkach

przez imperia

Ponad 40 ptaków odebrano mężczyźnie mieszkającemu przy ul. Westerplatte w Żarach (czwartek, 18 sierpnia).
Z prośbą o pomoc do żarskiego schroniska zwrócił się zarządca budynku.
– Po zaprószeniu ognia w jednym z mieszkań i akcji strażaków, okazało się, że mężczyzna trzymał tam ptaszki. W strasznych warunkach  – mówi Jolanta Jureczko, kierownik żarskiego schroniska.
Wśród śmieci i we własnych odchodach mieszkało m.in. 20 papug.
– Ludzie pytali, czy nie możemy przyjąć ich do schroniska, ale nie pozwalają na to przepisy. Obdzwoniłam różne fundacje i stowarzyszenia, ale nikt nie miał miejsca dla tylu ptaków. Pomogła, jak zwykle, Beata Konaszewska – dodaje.
Pani Beata na co dzień jest inspektorem Polskiej Organizacji Pomocy Zwierzętom w Nowej Soli.
– To było bardzo nietypowe zgłoszenie, a byłam już naprawdę na wielu interwencjach i widziałam różne warunki. Mieszkanie tego mężczyzny przypominało śmietnisko, takie sytuacje do tej pory widziałam tylko w telewizji. A w tym wszystkim były te ptaszki – mówi Beata Konaszewska. – Zamknięte były w sześciu brudnych, rozwalonych klatkach. Były przyczadzone, brudne, osmolone, woda w pojemnikach była zielona i śmierdząca. Ich odchody były dosłownie wszędzie – opowiada pani Beata. – Jak zapytałam tego człowieka, skąd ma tyle ptaków, to powiedział, że sam je sobie rozmnaża.
Odebrane ptaszki nowy dom znalazły w Parku Krasnala w Nowej Soli oraz w domu tymczasowym, w którym są już papugi.
– Na pewno będziemy wracać jeszcze do tego mężczyzny i sprawdzać, czy nie będzie tam kolejnych zwierząt – dodaje B. Konaszewska.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz