W przyszłorocznym budżecie burmistrz Żagania nie ujął żadnej inwestycji, jaką zgłosili radni z opozycji. – Burmistrz robi na złość nie nam, tylko mieszkańcom – kwitują radni.
Tomasz Kwarciński zgłosił 15 inwestycji, Grzegorz Kuźniar – 9. Wszystkie burmistrz odrzucił.
– Zgłosiłem 15 inwestycji, co wynika z faktu nierealizowania moich inwestycji w poprzednich latach. Ale burmistrz ponownie żadnej nie ujął w przyszłorocznym budżecie. Mieszkańcy ul. Libelta czy Szprotawskiej mogą czuć się pokrzywdzeni – komentuje radny Tomasz Kwarciński, który wnioskował o wymianę chodników i remont drogi na ul. Libelta oraz Rybackiej, budowę nowego parkingu przy ul. Szprotawskiej czy tak długo oczekiwanej drogi z Żelaznej do dzielnicy Karliki.
Kwarciński wraz z radnym Andrzejem Chodaniem zabiegał też o modernizację przedszkola nr 5 przy ul. Wałowej (burmistrz planuje je wyburzyć) oraz budowę schroniska dla zwierząt.
– Od początku kadencji moje wnioski inwestycyjne są pomijane przez burmistrza – nie ukrywa żalu Kwarciński.
Śląska na cenzurowanym?
Przepadły również wnioski radnego G. Kuźniara, m.in. remont ul. Dębowej, ul. Nadbobrze, położenie 45 metrów asfaltu na ul. Okrzei czy montaż oświetlenia ledowego przy ul. Włókniarzy, Okrzei i Śląskiej oraz postawienie lampy przy placu zabaw przy Śląskiej.
– Ten rejon miasta, od ul. Śląskiej do Bolesławieckiej i Włókniarzy, jest zupełnie pomijany przez burmistrza. Przez ostatnie cztery lata, na jakieś 30 moich wniosków, może jeden został zrealizowany – kwituje Kuźniar, który jest mieszkańcem ul. Śląskiej.
Zemsta za podatki?
Burmistrz Andrzej Katarzyniec wytyka, że radni z opozycji byli przeciw podniesieniu podatków od nieruchomości, a teraz oczekują realizacji inwestycji. Podkreśla, że w budżecie zostały ujęte te, które są najpilniejsze i na które miasto otrzymało dofinansowanie z Polskiego Ładu: remont miejskiego kąpieliska przy ul. Niepodległości, uzbrojenie strefy przemysłowej przy ul. Wurtha czy rozbudowa miejskiego monitoringu. Wyniosą one ponad 25 mln zł. I dodaje, że miasto musi oszczędzać, bo nadeszły ciężkie czasy i musi płacić ogromne rachunki za prąd i ogrzewanie.
– Pan radny Kwarciński wraz ze swoimi stowarzyszeniem złożył wiele wniosków do budżetu – kwituje burmistrz. – A gdzie ten program oszczędnościowy w jego stowarzyszeniu?
– Skąd taka troska o finanse w budżecie, skoro w ostatnich miesiącach trwa szastanie pieniędzmi na prawo i lewo, dokładanie ogromnych sum do miejskiego szaletu, pumptrucka czy boiska osiedlowego przy ul. Długosza? – ripostuje radny G. Kuźniar. – Oszczędzanie to nie tylko wykręcanie żarówek w Urzędzie Miasta.
Więcej na Radę Miasta
Dodajmy, że w przyszłym roku na utrzymanie Urzędu Miasta pójdzie 9 mln tys. zł, czyli o 1,3 mln zł więcej niż w tym (7 mln 708 tys. zł). Na funkcjonowanie Rady Miasta przewidziano o 63 tys. zł więcej niż w tym roku (615 tys. zł). Za to na utrzymanie i remonty bieżące dróg pójdzie dużo mniej – było 2 mln 140 tys. zł, będzie 1 mln 626 tys. zł.
25
Poprzedni artykuł