Szykują się kolejne podwyżki czynszu w Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Wieniawskiego w Żarach. I to niemałe, bo o około 10 procent.
W ubiegłym roku podwyżki czynszu sięgnęły 16 proc.
– W tym szacujemy, że opłaty mogą wzrosnąć o ok. 10 proc. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że opłaty zależne od spółdzielni to ok. 20 proc. czynszu – zastrzega Stanisław Hałabura, prezes spółdzielni. – W tym przypadku ograniczamy koszty, np. poprzez redukcję zatrudnienia i wzrost wydajności pracy – zapewnia.
Raczej nie ma szans na generalne obniżenie funduszu remontowego, choć wcześniej pojawiły się takie pomysły odnośnie budynków, gdzie jest wykonana termomodernizacja i podłączona ciepła woda użytkowa z sieci.
– Ale trzeba wziąć pod uwagę, że w części budynków, po zmianie przepisów, grubość ocieplenia może nie spełniać norm i trzeba je będzie uzupełnić. Ważną rzeczą jest, że teraz jest ocieplenie piwnic – konkretnie stropów i cokołów. Oczywiście głos mieszkańców jest bardzo ważny, ale mam nadzieję, że tu przemówią racjonalne argumenty. Choć gdy na przykład mieszkańcy danego bloku odwlekali decyzje o ociepleniu, to musieliśmy zaczekać. I to pomimo tego, że ocieplona ściana przynosi bardzo konkretne oszczędności – zaznacza S. Hałabura.
Największy udział w kosztach utrzymania ma właśnie centralne ogrzewanie. I to nawet pomimo przeprowadzonych modernizacji. Przyczyną jest wzrost cen węgla i gazu. W 2022 r. na centralne ogrzewanie oraz podgrzanie ciepłej wody użytkowej spółdzielnia wydała 4 mln 916 tys. 699 zł, czyli więcej niż w 2021 r. aż o 696 tys. 662 zł, czyli o 16,5 proc.
Nie zmniejszyli
W czerwcu odbyło się pierwsze po covidowej przerwie walne zgromadzenie członków spółdzielni. Wybrano radę nadzorczą, składającą się 9 członków, w tym 3 dotychczasowych i 6 nowych. Na początku lipca rada nadzorcza ma spośród siebie wybrać prezydium, przewodniczącego, zastępcę oraz sekretarza. Na walnym zgromadzeniu nie została podjęta uchwała zmniejszająca do 5 liczbę członków rady nadzorczej, co ma wymiar finansowy, bo członkowie pobierają diety w wysokości 30-40 proc. najniższego wynagrodzenia.
– Był w tej sprawie wniosek mieszkańców, ale ostatecznie nie został poparty nawet przez samego inicjatora. Rada nie może funkcjonować w tak ograniczonym składzie, bo nie można byłoby wyodrębnić komisji rewizyjnej i technicznej oraz prezydium – przekonuje S. Hałabura.
Jakie plany?
Spółdzielcy rozmawiali o planach remontowych i inwestycyjnych.
– Najważniejszą sprawą jest dokończenie termomodernizacji – zapowiada S. Hałabura.
Poza tym ciepła woda użytkowa z sieci zostanie podłączona do kolejnych bloków.
– Rezygnacja z pieców gazowych to kwestia bezpieczeństwa, choć zdarzają się pojedyncze sytuacje, gdzie ktoś nie chce podłączyć mieszkania do sieci. Oczywiście nikomu nie możemy tego narzucać. Wiąże się to z tym, że trzeba montować instalację z pominięciem danego lokalu. Bywało, że ktoś potem przemyślał i chciał się podłączyć. Jest to oczywiście możliwe, ale trzeba się liczyć z tym, że wówczas koszty podłączenia są już wyższe – zastrzega S. Hałabura.
W spółdzielni myślą także o monitoringu.
– Jesteśmy na wstępnym etapie uzgodnień dotyczących włączenia naszego monitoringu w ten obsługiwany przez Straż Miejską. Dotyczy to szczególnie pergoli śmietnikowych. Jest też pomysł dalszego montażu czujników dymu i czadu, czyszczenia i odnawianie elewacji oraz zakładania czujek ruchu na klatkach schodowych – wylicza prezes.
Nie płacisz, mieszkanie pod młotek
Zdaniem prezesa, sytuacja finansowa spółdzielni nie budzi obaw. Zagrożeniem jego zdaniem nie jest zadłużenie, które na koniec marca 2023 r. wynosiło niespełna ok. 457 tys. zł, co stanowi niespełna 4 proc. rocznych wpływów.
Co spółdzielnia robi z dłużnikami?
– Osoby z zadłużeniami wzywamy na rozmowę. Ustalamy harmonogram spłat, z możliwością dalszej prolongaty. Staramy się zawsze pomóc. Gdy nie widzimy innego rozwiązania, sprawę kierujemy do sądu. Zazwyczaj kończy się to licytacją mieszkania. Zwykle takie licytacje cieszą się dużym zainteresowaniem, bo ceny są atrakcyjne. Ale są to sytuacje rzadkie – dodaje S. Hałabura.
Nie bez znaczenia jest to, że o uporczywych dłużnikach spółdzielnia informuje Biuro Informacji Kredytowej. A to rodzi kłopoty, bo znacznie utrudnia wzięcie pożyczki albo kupienie czegokolwiek na raty.
24
Poprzedni artykuł