Strona główna » To urąga godności

To urąga godności

przez imperia

Chcieli 1 tys. 200 zł podwyżki, na razie dostali połowę. Pracownicy domów dziecka w Lubsku twierdzą, że traktuje się ich jak worek treningowy, żeby sprawdzić, ile wytrzymają.
Podwyżki w wysokości 1 tys. 200 zł domagali się od Starostwa Powiatowego w Żarach wychowawcy z domów dziecka w Lubsku. Napisali pismo do starosty. Poskarżyli się w nim, że od lat pracują za najniższą krajową, nie otrzymywali podwyżek wzorem personelu ośrodków pomocy społecznej. 
– „Takie (…) traktowanie nas to policzek wymierzony w prawo do godnego życia. (…) Mamy swoje rodziny i o nie także chcemy zadbać” – napisali w liście do starosty.
Ton pisma, pod którym podpisy złożyła grupa 16 osób, był kategoryczny. 
– „To żenujące, wstydliwe i niegodne, by w ten sposób nas traktować. (…) Nie pozwolimy na dalsze nas wykorzystywanie, na traktowanie nas jak worek treningowy sprawdzający, ile jeszcze wytrzymamy” – zastrzegali autorzy pisma.
Poniżające i krzywdzące
Pisali o swojej pracy, trudnej, odpowiedzialnej.  
– „(…) Zajmujemy się na co dzień dziećmi trudnymi, z wieloma sprzężonymi często dysfunkcjami, zaburzeniami psychicznymi i niepełnosprawnościami umysłowymi. (…) „Musimy zadbać o życie i zdrowie naszych wychowanków, gdy dochodzi do niekontrolowanych zachowań, takich jak rzucanie nożami, podduszanie itp. (…) Jakby tego było mało, pod naszą opieką pozostają także rodziny powierzonych nam dzieci, rodziny obciążone patologicznie, często uzależnieniami różnego typu” – wymieniali w piśmie.
Pod listem do starosty podpisali się pracownicy z domów dziecka nr 3 oraz 4 w Lubsku. Sięgnęli przy okazji po argument, że wszyscy mają wykształcenie wyższe, a zarabiają grosze, „co jest poniżające i krzywdzące (…)”. A także, że muszą podejmować dodatkową pracę, żeby wiązać koniec z końcem. Zażądali spotkania ze starostą, a także uzupełnienia etatów wychowawców i podwyższenia wynagrodzenia o kwotę 1 tys. 200 zł. Wytykali przy okazji, że „obecne nędzne podwyżki urągają godności i są nieadekwatne do inflacji”. Wyrzucali, że pracownicy w domach dziecka w powiecie żarskim są najniżej opłacani w całym województwie i Polsce.
W przypadku niespełnienia ich żądań zapowiedzieli natychmiastowe złożenie wypowiedzeń z pracy personelu w obu lubskich domach dziecka.
Sprawdził także, że wynagrodzenie zasadnicze (czyli bez dodatków, np. stażowego, który jest obliczany w zależności od przepracowanych lat) wynosi w granicach 4 tys. 200 zł do prawie 4 tys. 500 zł.
Dali pół
Józef Radzion, starosta żarski, spotkał się z nimi 29.06. Wysłuchał i zaprosił na posiedzenie zarządu powiatu, 7.07.
– Zdaję sobie sprawę, że porównanie z pracownikami DPS-ów rzeczywiście wypada niekorzystnie. Widać dysproporcje. Wiąże się to z tym, że z budżetu centralnego płace w DPS-ach były dodatkowo wspierane. Czarę goryczy przelała informacja, że pracownicy DPS-ów dostaną 600 zł dodatku, a nauczyciele pieniądze z okazji Dnia Edukacji Narodowej – tłumaczy J. Radzion.
Urzędnicy sprawdzali, jak wyglądają płace w innych województwach, biorąc po uwagę wynagrodzenia z dodatkami.
– Płace w województwie mazowieckim młodszego wychowawcy kształtują się na poziomie około 4 tys. 100 zł, u nas 4 tys. 655 zł, starszego wychowawcy – odpowiednio 4 tys. 900 zł w mazowieckim i 5 tys. 60 zł u nas. Czyli poziomy od siebie nie odstają. Wyższe płace są w Szprotawie, ale tam dom dziecka był tworzony niedawno. Wyższymi płacami starali się ściągnąć od razu kadrę – tłumaczy J. Radzion.
W efekcie rozmów zapadła decyzja o podwyżce. 
– Oczywiście żądania 1 tys. 200 zł były nierealne, zwłaszcza w trakcie roku budżetowego. Dlatego zdecydowaliśmy o podwyżce w wysokości 600 zł od lipca – mówi J. Radzion.
Podwyżkę dostaną wychowawcy zarówno w domach dziecka w Lubska, jak i Żarach.
Autorzy pisma na razie nie chcą komentować sprawy.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz