Dary dla ukraińskiego Umania zawieźli mieszkańcy gminy Szprotawa. Zostawili je we Lwowie. Mieli szczęścia. Parę godzin później miasto zaatakowały rosyjskie drony.
Kolejne dary dla ukraińskiego miasta partnerskiego Humań (Umań) zawieźli mieszkańcy gminy Szprotawa. Piąty już konwój wyjechał ze Szprotawy (17.09). Do Ukrainy wyruszyli radni: Bartłomiej Grono, Andrzej Skawiński , burmistrz i strażacy.
– Zawieźliśmy do Umania wóz strażacki, żywność z długim terminem ważności, chemię gospodarczą, komputery, odzież, wyposażenie dla szkół, środki higieniczne i namioty na pomoc medyczną – wymienia Mirosław Gąsik, burmistrz Szprotawy. – Dary pochodzą od mieszkańców naszej gminy i zaprzyjaźnionych: Kórnika, Sprembergu i Gevelsbergu.
Ukraińcy po dary wyjechali w okolicy Lwowa. – Mieliśmy dużo szczęścia, bo kilka godzin po wyjeździe z Lwowa, miasto zostało zaatakowane dronami przez Rosjan. Z nalotem na Lwów rozminęliśmy się dosłownie o parę godzin – powiedział nam burmistrz. – Było niebezpiecznie blisko, czas chyba już zrobić przerwę z wyjazdami na Wschód. Los daje nam znać, że limit szczęścia na Ukrainie został już w naszym przypadku wyczerpany. Całe szczęście, że dary od nas zostały od razu zabrane do Humania, bo gdyby znalazły się tymczasowo we Lwowie, mogłyby zostać zniszczone w nalocie dronów, tak jak miejscowy magazyn z 300 tonami pomocy humanitarnej.
