Ponad 212 tys. zł wyrzucone w błoto, a właściwie w rzekę? Wezbrana woda na Bobrze w Żaganiu zmiotła nową przystań kajakową. Czy urzędnikom zabrakło wyobraźni?
O sprawie poinformował nas Wojciech Olejarz, który często spaceruje po żagańskim parku z psem.
– Byłem w szoku, gdy zobaczyłem pływającą po kanale Bobru nowiutką przystań kajakową. Tak naprawdę, została niedawno oddana do użytku i kajakarze jeszcze nie zdążyli z niej skorzystać – opowiada. – Wezbrany nurt na Bobrze musiał ją zerwać. Przystań osiadła przy remontowanych mostach na ul. Żelaznej, ale nurt w każdej chwili może ją pociągnąć dalej, ku kolejnej tamie. Tam może roztrzaskać się na kawałki. Moim zdaniem, drewniana przystań została zamontowana w nieodpowiednim miejscu. Poza tym, od kilku dni urząd alarmuje o stanie przeciwpowodziowym na Bobrze, więc gdzie jest jest monitoring ze strony Straży Miejskiej i urzędników? A może zabrakło wyobraźni? Montaż takich przystani powinien być wykonany po konsultacji z kajakarzami. Z drugiej strony, gdyby była właściwie zakotwiczona, to nie powinna się zerwać.
Agnieszka Zychla, rzecznik Urzędu Miasta, zaznaczyła, że po otrzymaniu zgłoszenia od mieszkańca, na miejscu pojawili się urzędnicy.
– Pomost zostanie wyciągnięty na brzeg i na nowo zakotwiony. Jednak prąd musi nieco osłabnąć, bo może być podjęty jedynie z łódki. Taką mamy opinię straży pożarnej. Wykonawca został do tego zobowiązany – mówi rzeczniczka. – Obecnie mamy do czynienia z największą od wielu lat falą powodziową, co nie czyni tej inwestycji bezsensowną. Lokalizacja została zasugerowana przez samych użytkowników kajaków.
Dodajmy, że wykonanie i montaż dwóch przystani kajakowych w parku (jednej na tzw. Kępie Ludwika, drugiej w rejonie stawu karpiowego) kosztowało podatników 212 tys. zł, z czego 90 tys. zł to dofinansowanie z Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. Póki co, ta druga przystań, w rejonie Młynówki i stawu karpiowego, jeszcze się trzyma, ale jeśli woda będzie się podnosić i ona może zostać zerwana. Oba pomosty zostały oddane do użytku z końcem listopada i kajakarze nie zdążyli jeszcze z nich skorzystać.
35
Poprzedni artykuł