Kolejny sądowy spór zapowiada się pomiędzy Zakładem Wodociągów i Kanalizacji w Żarach a Urzędem Gminy w Żarach. Bo spółka chce dodatkowej kasy, burmistrz Żar się na to godzi, ale wójt już nie.
Kwoty niemal 300 tys. zł Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Żarach oczekuje od Urzędu Gminy w Żarach.
– Otrzymaliśmy zaproszenie na Zgromadzenie Wspólników wraz z projektem uchwały w tej sprawie – tłumaczy Leszek Mrożek, wójt gminy Żary.
Chodzi o to, że spółka chce, by udziałowcy, czyli miasto oraz gmina Żary, dopłacili do każdego posiadanego przez siebie udziału 37 groszy. Tym sposobem miasto do budżetu spółki dosypać ma prawie 1 mln 128 tys. zł, a gmina – nieco ponad 297 tys. zł.
– Jako jeden ze wspólników, stoję na stanowisku, by tej uchwały nie podejmować. Projekt został wysłany do konsultacji do kancelarii prawnych – wyjaśnił radnym L. Mrożek.
Tyle tylko, że wójt ma mniejszościowy udział i naprawdę niewiele do gadania, gdy miasto chce inaczej.
Pytamy Marka Goraja, prezesa ZWiK, na co potrzebne spółce są te pieniądze.
– Dopłata ma na celu uzupełnienie środków obrotowych spółki z przeznaczeniem na niezbędne remonty infrastruktury wodno-kanalizacyjnej – wyjaśnia M. Goraj.
Na prawników potrzebują?
Gminni radni są sceptyczni. Dali temu wyraz podczas ostatniej sesji Rady Gminy.
– Chciałbym się dowiedzieć, jaki był koszt działalności kancelarii, która obsługuje ZWiK przeciwko gminie. Chodzi mi o to, żeby nie finansować prawników, którzy prowadzą sprawy przeciwko nam. Bo być może na to brakuje im pieniędzy. Czy w ogóle wiadomo, jakie są to koszty? – dociekał Robert Ratajczyk, radny z Grabika.
– Możemy wystąpić z takim pytaniem – odpowiedział mu Leszek Kasprów, przewodniczący Rady Gminy.
Tymczasem Barbara Łozińska, radna z Mirostowic Dolnych, przedstawiła projekt uchwały wyrażającej sprzeciw wobec dopłatom do gminnych udziałów w spółce.
– Jak spółka potrzebuje, to potrafi się do nas zgłosić. A jak my prosimy o załatwienie problemu naszych mieszkańców i ponoszonych przez nich kosztów za ścieki, to tu jest problem – argumentowała.
Radni przegłosowali uchwałę 13 głosami za. Przeciw był Kazimierz Ostrowski, a nieobecny podczas obrad był Krzysztof Jurkiewicz.
Ta uchwała jest intencyjna, czyli to jest wyrażenie stanowiska, tymczasem podczas Zgromadzenia Wspólników L. Mrożek został przegłosowany. A to właśnie z uwagi na większościowego udziałowca, czyli miasto, które ma decydujący głos.
Gmina się nie poddaje. I zamierza zwrócić się w tej sprawie do Sądu Gospodarczego, czyli w ramach kodeksu o spółkach handlowych zaskarżyć uchwałę podjętą przez podczas Zgromadzenia Wspólników. Zgodnie z nią, na konto ZWiK pieniądze powinny zostać przelane do końca maja.
22
Poprzedni artykuł