Część radnych powiatu żagańskiego zarzuca staroście, że poszła na wojnę z burmistrzem Szprotawy. Inni wręcz przeciwnie – uważają, że zrobiła to zbyt późno.
Poszło o skargę starosty na burmistrza Mirosława Gąsika, który nie zgodził się przekazać 1 mln 854 tys. zł na przebudowę powiatowej ul. Słowackiego w Szprotawie, proponując połowę tej kwoty.
Na środowej sesji (22.01.) radny Maciej Boryna zarzucił staroście Annie Michalczuk agresję.
– Dlaczego jest atak i agresja, zamiast dialogu? Zamiast podjąć próbę polubownego rozwiązania sporu, zarząd powiatu występuję na drogę sądową – wytykał radny ze Szprotawy.
– Spotkaliśmy się z panem burmistrzem w maju, ale nie dostaliśmy spodziewanego dofinansowania ze strony gminy – odparła A. Michalczuk.
– Kolejny raz próbowaliśmy dojść do kompromisu z burmistrzem na następnym spotkaniu, ale zaproponował nam tylko połowę z obiecanej kwoty. W tej sytuacji wynikła konieczność większej emisji obligacji, aby powiat mógł pokryć te koszty – dodał wicestarosta Mariusz Krugły.
Pukanie do drzwi i gra w kredyty
W dyskusję włączyli się radni z innych gmin.
– Z dialogiem to powinien wyjść do starostwa burmistrz Szprotawy, jako dłużnik. Dziwię się staroście, że tak długo czekała z tym sądem i już wcześniej nie podjęła mocniejszych kroków – skwitował wiceprzewodniczący Rady Powiatu, Grzegorz Kuźniar.
– Jeśli ktoś się z nami umawia, to powinien być konsekwentny. Bo potem musimy grać w kredyty – wtórował mu przewodniczący Rady Powiatu, Piotr Kowalski.
– Dużą nieuczciwością wykazał się burmistrz Szprotawy, nie wykonując dwóch dwóch uchwał swojej Rady Miasta – skwitowała radna Maria Żarska.
– Ale to właśnie burmistrz Szprotawy pukał w drzwi starostwa, bo to ono nie dotrzymało pewnych warunków umowy – obstawał przy swoim M. Boryna.
– Ja słyszę tylko słowo przeciwko słowu, widzę czyny przeciwko czynom. Jestem przeciw kierowaniu sprawy do sądu – oświadczył radny Jerzy Bielawski.
Dyskusję skwitował radny Krzysztof Bugajny.
– Przykro mi, że nie potrafimy się dogadać. Konflikt jest na ostrzu noża. Takie kłótnie zaowocują brakiem inwestycji w Szprotawie – podkreślił. – Życzyłbym sobie, abyśmy szukali w gminach przyjaciół, a nie wrogów.
19
Poprzedni artykuł