W poniedziałek, 3 lutego, członkowie żagańskiego Speleoklubu Bobry wyruszyli na wyprawę życia. W Nowej Zelandii będą eksplorować nieodkryte dotąd jaskinie.
Nieodkryte dotąd jaskinie w Nowej Zelandii będą eksplorować:Daniel Oleksy, kierownik wyprawy, Krzysztof Cygan, Emil Piotrowski, Adam Majger, Franciszek Kramek, Piotr Pilecki i Dariusz Drozdek.
– To jedna z naszych największych wypraw w historii klubu, obok Wietnamu, Ameryki Południowej, Meksyku i Papui Nowej Gwinei – mówi K. Cygan. – Nowa Zelandia to pomysł Daniela Oleksego, który wymyślił, że swoje 50. urodziny będzie świętował, eksplorując nieodkryte dotąd przez człowieka jaskinie w Nowej Zelandii. Będziemy ich poszukiwać na terenie, na którym takich eksploracji nie prowadzili sami Nowozelandczycy. To ogromne systemy jaskiniowe, mające po 50-70 kilometrów i głębokość nawet do 1000 m. Zapowiada się niesamowita przygoda, ale i wielkie wyzwanie, bo będziemy schodzić do studni, które kryją w sobie nieznane tajemnice. Oprócz jadowitych pająków, czekają na nas wąskie korytarze, szczeliny, progi i studnie. Musimy być bardzo ostrożni. Bierzemy ze sobą najlepszy sprzęt, mamy doświadczenie i wiedzę, więc powinno być dobrze. Mało tego, będziemy też pomagać nowozelandzkim eksploratorom w zdobywaniu jaskiń, z którymi do tej pory mieli problem. Akurat teraz, w Nowej Zelandii jest idealna pogoda do eksploracji, pora dość sucha i ciepła. Każdej nowej odkrytej przez nas jaskini będziemy nadawać numer. Liczymy, że odkryjemy ich jak najwięcej. Nowozelandzkie jaskinie są podobne do naszych. Zbudowane z wapnia, z mnóstwem korytarzy, nacieków i studni – opowiada.
Wyprawa żagańskiego Speleoklubu potrwa pięć tygodni, z czego w podróży jego członkowie spędzą tydzień. Oprócz eksploracji jaskiń, będzie czas na wejście na jeden z największych wulkanów Nowej Zelandii.
19
Poprzedni artykuł