W niemieckiej Brandenburgii, w powiecie Maerkisch-Oderland, graniczącym z Polską, wykryto ognisko zakaźnej pryszczycy (FMD). W Polsce nasiliły się kontrole.
Na trasach naszego regionu należy spodziewać się dodatkowych kontroli, podczas których funkcjonariusze sprawdzą dokumentację związaną z transportem zwierząt oraz produktów pochodzenia odzwierzęcego.
Pryszczyca to choroba zakaźna zwierząt parzystokopytnych takich jak owce, bydło, kozy czy świnie. Nie jest groźna dla zwierząt domowych i dla ludzi. Jeśli się zarażą, to przechodzą ją łagodnie. W województwie lubuskim ani w Polsce nie potwierdzono jak dotąd zakażenia pryszczycą.
Tymczasem działania mające zapobiec rozprzestrzenianiu się zakażenia prowadzone są na granicy. W piątek, 17.01., na terenie terminala w Olszynie została rozstawiona specjalna bramka, przez którą muszą przejeżdżać wszystkie samochody wiozące zwierzęta, potencjalnie narażone na zakażenie.
– W godzinach popołudniowych, ok. godz. 15, otrzymaliśmy informacje związane z koniecznością podjęcia działań mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się pryszczycy. Do pomocy Wojskom Obrony Terytorialnej został skierowany jeden zastęp. Chodziło o pomoc w rozłożeniu bramki dezynfekcyjnej na przejściu granicznym. Na miejscu była służba celna, przedstawiciel GDDKiA i weterynarz powiatowy – informuje mł. asp. Dawid Lewandowski z żarskiej PSP.
– To działanie prewencyjna związane z jednym ogniskiem, które wystąpiło w Niemczech. Bramka dezynfekcyjna, z której podawany jest oprysk, jest rozstawiona na stałe. Po kontroli dokumentów, jeśli transport zwierząt został dopuszczony do wjazdu do kraju, musi przez nią przejechać – mówi Anna Bożek, powiatowa lekarz weterynarii.
Następnego dnia, 18.01,. strażacy ponownie zostali wezwani.
– W sobotę, ok. 10.30, również do pomocy WOT. Bramka wówczas była sprawdzana. Na miejscu po zakończeniu naszych działań pozostał lekarz weterynarii i funkcjonariusz służby-celno skarbowej, celem obsługi urządzenia – dodaje D. Lewandowski.
40
Poprzedni artykuł