325 tys. zł ma kosztować posadzenie 9 drzew przed żarskim Ratuszem. – Co to za drzewa mają być? Złote palmy? – dopytują radni burmistrz Edytę Gajdę.
Jak z dobrego pomysłu zrobić absurd, pokazali żarscy urzędnicy. Dwa lata temu, w ramach budżetu obywatelskiego, mieszkańcy Żar wybrali projekt, który zakładał posadzenie kilku drzew w zabetonowanym Rynku.
– Gdy zgłaszałem projekt, przeanalizowałem ceny drzew z ukorzenieniem i okazało się, że posadzenie kilku powinno kosztować ok. 10 tys. zł. Urzędnicy zwiększyli tę kwotę do 60 tys. zł ze względu na możliwe kolizje z infrastrukturą podziemną i za taką cenę projekt miał być zrealizowany – mówi Adrian Jaworski, żarski radny, który był pomysłodawcą posadzenia drzew w Rynku. I zastrzega: – Ale podniesienie tej kwoty do 325 tys. zł to już absurd! Jest mi wstyd przed mieszkańcami, bo to ja namawiałem do głosowania na ten projekt.
Nie to miał na myśli
Z małego projektu, który miał wprowadzić zieleń do centrum, wyrosła inwestycja za kilkaset tysięcy złotych. Co ciekawe, liczba drzew do posadzenia nie wzrosła. Urosły horrendalnie koszty.
– To już nie jest mój projekt. Nie to miałem na myśli, zgłaszając go do budżetu obywatelskiego. W Żarach mamy wiele potrzeb i sadzenie kilku drzew za wszelką cenę w Rynku nie jest uzasadnione – dodaje A. Jaworski.
Zmniejszą liczbę drzew
Urzędnicy wzrost kosztów posadzenia drzew tłumaczą rozbudowaną infrastrukturą podziemną w Rynku i koniecznością zabezpieczenia jej przed rozrostem korzeni. Przekonują, że trwają rozmowy z projektantem i koszty mogą być niższe niż to, co obecnie zakłada projekt.
– Pracujemy jeszcze nad tym projektem i może się okazać, że koszty spadną nawet o 100 tys. zł – mówi Agnieszka Zychla, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Żarach.
W grę wchodzi zmniejszenie liczby drzew z 9 do 6 i zmiana gatunku. W obecnym projekcie zaplanowano posadzenie 9 katalp, które mają być wymienione na większe drzewa. Pomysł jednak musiałby być uzgodniony na nowo z konserwatorem zabytków.
Radni zwiększeniu wydatków na posadzenie drzew przed Ratuszem dali czerwone światło na czwartkowej (6.02.) sesji Rady Miasta. Burmistrz Edyta Gajda musi skorygować wydatki i wtedy temat może wrócić na sesję.
77