Ponad 10 mln zł pochłonie naprawa mostu na ul. Młynarskiej w Szprotawie. Po powodzi jego konstrukcja się sypie i grozi zawaleniem. Póki co, starostwo łata ją doraźnie.
W poniedziałek, 3 lutego, na zlecenie Starostwa Powiatowego w Żaganiu firma Bud-Dróg z Kożuchowa zerwała część nawierzchni, żeby położyć nową. A to dlatego, że fragment drogi na moście zaczął się zapadać.
– Mimo że po powodzi wprowadziliśmy na moście ruch wahadłowy, droga zaczęła się zapadać, szczególnie na odcinku, gdzie jest wyłożona kostką brukową – mówi wicestarosta Mariusz Krugły. – Musimy naprawiać doraźnie, bo ciągle jeszcze nie dostaliśmy rządowych funduszy na gruntowny remont mostu oraz części ul. Młynarskiej, która została zalana podczas wrześniowej powodzi. Sytuacja była już na tyle poważna, że kierowcy zahaczali podwoziem o zapadlinę, jaka pojawiła się między kostką a częścią asfaltową.
M. Krugły dodaje, że tuż po powodzi starostwo zleciło kosztorys. Naprawa samego mostu wyniesie 10 mln zł, a do tego trzeba doliczyć jeszcze wymianę części nawierzchni Młynarskiej, w rejonie stacji uzdatniania wody.
– Póki co, służby wojewódzkie jeszcze nie zweryfikowały naszego kosztorysu. Odbyła się wizja lokalna, wojewoda czeka, aż zostaną uruchomione środki rządowe, wtedy będą one przekazywane poszczególnym samorządom – dodaje wicestarosta.
Dodajmy, że o pilną naprawę mostu do starostwa ostatnio zaapelowali szprotawscy radni, podejmując nawet uchwałę w tej sprawie. Twierdzą, że most jest w coraz gorszym stanie i w każdej chwili może dojść na nim do katastrofy budowlanej.
– My ciągle mamy rękę na pulsie. Decyzja o przyznaniu tych ponad 10 mln zł zapadnie na szczeblu rządowym, wojewoda te pieniądze tylko przekazuje. Musimy czekać – dodaje Krugły.
Pytanie, czy zdążą do następnej powodzi? Bo po kolejnej z mostu na Młynarskiej nie będzie już czego zbierać.
38
Poprzedni artykuł