Strona główna » Dziurawa i zapomniana. Jeszcze trzeba się pomęczyć

Dziurawa i zapomniana. Jeszcze trzeba się pomęczyć

przez imperia

Kilkaset metrów drogi pełnej dziur, kurzu, a gdy pada – ogromnych kałuż. Tak od lat prezentuje się ulica Krucza w Jasieniu. Męczą się mieszkańcy, męczą kierowcy i klienci, którzy przyjeżdżają do działających tu firm. I ich właściciele. Przejazd grozi uszkodzeniem zawieszenia w aucie. A przecież to mała strefa przemysłowa miasta. Czy takie powinny być tu warunki? Pytają mieszkańcy i ślą do urzędu petycje. Jedna za drugą.
Przedsiębiorcy prowadzący tu swoje biznesu załamują ręce.
– Latem jest kurz nie do zniesienia. Każdy przejazd samochodem, większy wiatr i mamy tumany w powietrzu. Makabrycznie to wygląda. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było żadnego dojścia do naszych zakładów. Sami, na własną rękę z kolegą Andrzejem Iwanickim, zrobiliśmy chodniki, żeby klienci i pracownicy mogli jakoś do nas dotrzeć. A droga zawsze taka tu była. I tak musimy się męczyć od lat. Dopóki miasto nie zrobi drogi, jak należy – mówi Aleksander Sykała, właściciel firmy Salex.
Przedsiębiorcy od wielu lat proszą władze miasta o nową drogę. Prosili jeszcze poprzedniego burmistrza Andrzeja Kamyszka. Ale skutek był marny. Prowizoryczne naprawy nic nie dały. Problem wraca jak bumerang, a mieszkańcy i klienci cierpią. I niszczą tu swoje auta. A władza tłumaczy – na nową drogę nie ma pieniędzy.
Chwilowe rozwiązanie
We wtorek, 11 lutego, w Urzędzie Miasta w Jasieniu przedsiębiorcy z ul. Kruczej spotkali się z burmistrz Małgorzatą Zimną. Wspólnie szukali rozwiązania uciążliwego problemu.
– Musimy coś z tym zrobić, bo tak się nie da żyć. Klienci narzekają, a my nic nie możemy. Komentują, że tu jest jak na poligonie, takie dziury. Ja tu prowadzę firmę od 10 lat i od samego początku tak było – poskarżył się Dominik Rajski z firmy Dom-Gum.
– Wszyscy pracownicy skarżą się na dojazd do zakładu, a klienci się dziwią i mówią, że po takiej drodze nigdy nigdzie nie jeździli, tylko w Jasieniu. Liczymy na to, że władze miasta podejmą w końcu jakąś konkretną decyzję w tej sprawie. Tu potrzebna jest nowa droga – domagał się Marek Iwanicki z przedsiębiorstwa produkcyjno-usługowego EKOPOL.
Burmistrz Jasienia nie ukrywała, że na solidny remont ul. Krucza musi jeszcze poczekać. Póki co ma być porządnie utwardzona.
– Jest to chwilowe rozwiązanie – zapewniła M. Zimna. – Zdaję sobie ze wszystkiego sprawę, ale w tej chwili, przy naszym budżecie, nie stać nas na wybudowanie nowej drogi. Myślę, że to, co zaproponowaliśmy, usatysfakcjonuje mieszkańców i przedsiębiorców z Kruczej. Nawieziemy tu tłucznia i wyłożymy grubszą warstwę, żeby na dłużej starczyło. I tym razem dopilnujemy, żeby było to wykonane, jak należy – obiecała burmistrz.
Musimy się tym zadowolić
Niekoniecznie takiej deklaracji oczekiwali przedsiębiorcy, ale musieli na nią przystać.
– Nie mamy wyjścia, musimy się tym zadowolić – skwitował Aleksander Sykała, właściciel firmy Salex. – Kasa miasta jest ograniczona, więc jeszcze trzeba się pomęczyć. Ważne, żeby na bieżąco to kontrolować. Poprawiać, jeśli zajdzie taka potrzeba, raz na jakiś czas wyrównać, bo bez tego dziury wrócą – przestrzegał.
Padła też propozycja, że docelowo teren trzeba będzie odwodnić. To jedyny sposób, by problem został rozwiązany na dobre.
– Na naszej części, na działce gminnej, zlecimy geodecie wydzielenie drogi. Następnie przygotujemy się do wykonania projektu ul. Kruczej. Chcemy, by wykonana została z eko kostki – zapowiedziała burmistrz.
Niewykluczone, że w pobliżu Kruczej wybudowany zostanie mały zbiornik retencyjny, który pomoże zapanować nad wodami opadowymi.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz