Zamknięte na głucho drzwi mieszkania w bloku przy ul. Spokojnej w Żarach otwierali w piątek, 21.03., przed godz. 10, strażacy w asyście policji. Wszystko dlatego, że sąsiedzi niepokoili się o los mieszkającej tam 83-letniej kobiety.
Często ją widywali, zapewniali, że jest energiczną osobą, która pomimo wieku, nie ma jakichś większych problemów ze zdrowiem.
– Sąsiadka zawsze się pokazywała, odsłaniała każdego dnia okno. Tego dnia wszystko było zasunięte, a ona nie reagowała na pukanie – tłumaczyli.
– Z informacji wynikało, że kobieta mieszkająca na parterze nie reaguje na pukanie do drzwi ani nie odbiera telefonu, a jego dzwonek jest słyszalny przez drzwi. Drzwi były zamknięte, a okna zasunięte roletami – informuje mł. asp. Dawid Lewandowski, rzecznika żarskiej PSP.
Podczas trwającej ok. pół godziny akcji strażacy wyważyli drzwi do mieszkania za pomocą sprzętu burzącego i hydraulicznego. Potem zostało one przeszukane w asyście policji. Właścicielkę mieszkania znaleziono w salonie. Kobieta leżała na boku, na podłodze. Ratownicy nie przystąpili do reanimacji, ponieważ widoczne były znamiona śmierci.
27