W jakiej kondycji finansowej są żagańskie spółki?
Swoje raporty za ubiegłoroczną działalność przedstawili prezesi trzech żagańskich spółek (22.04.). Ne muszą się martwić o finanse. W przeciwieństwie do prywatnych przedsiębiorstw, gdy są pod kreską, zawsze mogą liczyć na zastrzyk od „dobrego wujka”, czyli miasta.
ŻWiK z kolosalną stratą
Według raportu za ubiegły rok, spółka Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje zanotowała rekordową w ostatnich latach stratę – 3 mln 604 tys. zł. Dla porównania, za 2023 rok było to 1 mln 92 tys. zł. Prezes spółki, Cyprian Maszlong, taki wynik tłumaczy kolejnym znacznym wzrostem wynagrodzeń i pochodnych. Znacznie większe koszty pochłonęło również zużycie energii elektrycznej oraz naprawy awarii sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, która jest w coraz gorszym stanie.
– Ponadto, spółka sprzedała mniej wody, niż planowała. Spowodowane jest to zauważalnym, rosnącym trendem oszczędzania przez mieszkańców wody – zaznacza C. Maszlong.
Na koniec roku 2024 spółka zatrudniała 76 pracowników, ze średnią miesięczną pensją w wysokości 6 tys. 583 zł. Sam prezes może liczyć na około 17 tys. zł miesięcznie. Członkowie rady nadzorczej – Gabriela Dittrich-Popławska oraz Waldemar Lipiński – inkasują po 1 tys. 57 zł, zaś przewodniczący rady Wojciech Domagała – 1 tys. 585 zł.
MPOiRD na plusie
Inny wynik zanotowało Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania i Robót Drogowych (zajmujące się odbiorem odpadów komunalnych, akcją „Zima”, czystością ulic i chodników, robotami budowlanymi a od stycznia br. również – administrowaniem żagańskim cmentarzem). Zysk wyniósł 1 mln 380 tys. zł i był wyższy od poprzedniego o 746 tys. zł.
Piotr Anklewicz, który zastąpił na stanowisku prezesa Barbarę Baranowską, zapewnia, że jednym z głównym celów spółki będzie pozyskiwanie nowych rynków, po utracie świadczeń ze strony gminy wiejskiej Żagań, która sama utworzyła spółkę do odbioru odpadów komunalnych.
Mimo wydania 95 tys. zł na projekt budowy nowej bazy dla spółki na terenie przy ul. Miodowej, burmistrz ma inną lokalizację dla MPOiRD. Nowa siedziba miałaby powstać na terenie strefy przemysłowej przy ul. Asnyka. Potrzeba na to kilku milionów.
– Jest pomysł, abyśmy mieli nową siedzibę wspólnie ze spółką Miejski Zakład Komunikacyjny – zdradza P. Anklewicz. – Na razie o pieniądze na ten cel z Krajowego Planu Odbudowy jest ciężko.
Nowy prezes miesięcznie inkasuje tyle, co jego poprzedniczka – ok. 17 tys. zł. Spółka zatrudniała w ubiegłym roku pracowników na 40 etatach. Średnio zarabiali 6 tys. 994 zł.
Zanim Anklewicz został oddelegowany do p.o. prezesa, wcześniej był przewodniczącym rady nadzorczej MPOiRD. Jego miejsce w radzie zajęła Joanna Frejman. Ponadto, skład rady nadzorczej uzupełniają: Dariusz Derejczyk i Przemysław Nitschka, inkasując miesięcznie po 1 tys. 56 zł.
Koszta rosną, bloku dalej nie ma
Dużo gorszy wynik zanotowała spółka Żagańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Wyniósł on 68 tys. zł i był aż o 70 procent niższy, niż rok wcześniej. Odpowiada za to wzrost wynagrodzeń pracowników, podwyżki cen mediów, odsetek od spłacanych kredytów. Największe straty przyniosła spółce dodatkowa działalność – zarządzanie wspólnotami mieszkaniowymi. A dodajmy, że spółce kolejny rok nie udało się rozpocząć budowy siódmego segmentu bloku (7a) na osiedlu przy ul. Bema.
– O tym, czy dostaniemy dofinansowanie w wysokości 10 mln 350 tys. zł na ten cel, dowiemy się w maju, gdy zapadną w tej sprawie decyzje w Sejmie – mówi prezes Jan Węgrzyn.
Prezes co miesiąc pobiera ponad 11 tys. zł. Przewodniczący rady nadzorczej ŻTBS, Mariusz Smolarczyk, dostaje 1 tys. 56 zł, dwaj członkowie rady – Agnieszka Skorupka i Paweł Pietrusiak – po 677 zł.
Na koniec ubiegłego roku spółka zatrudniała 12 pracowników.
32
Poprzedni artykuł