Strona główna » Mamy II ligę!

Mamy II ligę!

przez imperia

Siatkarze WKS Sobieski Żagań awansowali do II ligi! W decydującym meczu pokonali drugoligowca, zespół Oriona Sulechów.

 – Wiedzieliśmy, że nie stoimy na straconej pozycji, bo z sulechowianami kilkakrotnie wygrywaliśmy mecze sparingowe – mówi Zbigniew Lapunow, trener WKS Sobieski.
W pierwszym meczu, w Sulechowie żagańscy siatkarze przegrali po zaciętym i emocjonującym boju 2:3 (25:20, 20:25, 25:23, 21:25, 15:10). W rewanżu wystarczyło więc wygrać również 3:2, ale mieć lepszy stosunek tzw. „małych punktów”.
 – Nie byłoby tych kalkulacji, gdyby nie kontuzja Piotra Sajdaka w pierwszym meczu. Piotrek wybił sobie kciuka i ostatnie dwa sety graliśmy bez niego – dodaje trener. – A tak, przed rewanżem mieliśmy do odrobienia trzy „małe punkty”. Udało się.
                                                    Emocje sięgnęły zenitu
W sobotni wieczór, mecz w hali sportowo – widowiskowej przy ul. Kochanowskiego został przesunięty na godzinę 19:00, tylko po to, aby mogli na niego dotrzeć kibice oglądający pojedynek piłkarzy Czarnych. Żagańskich kibiców wzmocnili również szalikowcy Budowlanych Gozdnica, którzy postanowili pomóc kolegom w  „gardłowym” dopingu.
 – Dziękujemy fanom za doping. Byli cudowni. Pomogli nam bardzo – dodaje szkoleniowiec WKS.
Sam mecz niezwykle zacięty. Set za set, punkt za punkt. Pierwszą odsłonę Sobieski przegrał 22:25 i zrobiło się nerwowo. Na szczęście drugi set należał do naszych (25:22). Porażkę w trzecim (21:25) żagańscy siatkarze zrekompensowali wygraną w czwartym (25:19). O wszystkim decydował więc tie – break, który nasi wygrali 16:14. Zwycięską akcją popisał się, jak na kapitana przystało, Artur Darmstadter.
 – Tak naprawdę o wszystkim zadecydowała nasza wysoka wygrana w czwartym secie. Odrobiliśmy stratę małych punktów i było wiadomo, że o wszystkim zadecyduje tie -break – przyznaje Z. Lapunow.
Zwycięską drużynę reprezentowali: Piotr Sajdak, Dominik Hajkowski, Tomasz Bińkowski, Paweł Toch, Artrur Darmstadter, Jędrzej Śląski, Bogusław Azarko, Paweł Szlachta i libero Szymon Śmieszek.  
                                                             Miasto sponsorem
Burmistrz Sławomir Kowal obiecał siatkarzom, że w razie awansu miasto wspomoże klubowi. w tym tygodniu odbyło się spotkanie władz miasta z drużyną.
– Potrzebne jest ok. 60-80 tysięcy złotych – przyznaje Grzegorz Woźniak, kierownik drużyny. – Zważywszy na to, że większość naszych zawodników jest na kontraktach żołnierskich i ma stałą pracę, to niewiele w porównaniu z innymi klubami. Na pewno potrzebne są wzmocnienia.
Z. Lapunow mówi o drugim rozgrywającym i dwóch wysokich  przyjmujących. – Mamy zbyt krótką ławkę, aby myśleć o skutecznej walce o awans – przyznaje.
Jedno jest wiadome – na pewno II liga będzie o wiele ciekawsza. Do Żagania przyjadą takie marki: AZS Poznań, Kotwica Kołobrzeg, Flota Świnoujście czy Chemik Bydgoszcz.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz