Mocno musieli się napocić żagańscy piłkarze, aby wygrać z jedną ze słabszych drużyn II ligi.
Czarni Arena Żagań – Polonia Nowy Tomyśl 2:1 (0:0)
Bramki: Sudoł (66. min) i Gancarczyk (90. min) – Korczyński (90. min).
Czarni: Buchla – Kosakiewicz, Sudoł, Smarduch, Galuś – Kostek (od 46. min Rejmer), Flejterski, Dorobek, Gancarczyk (od 90. min Tomaszewski) – Pawela (od 78. min Tracz), Burski
Polonia: Krakowiak – Maksymow, Kmieć, Sidorowicz, Fórmaniak (od 65. min Juchacz) – Wolkiewicz, Śpiączka (od 46. min Ozimek), Nowaczyk (od 55. min Mazurek), Paździerski – Onyekachi, Kraszkowski (od 80. min Korczyński).
Kartki: czerwona kartka: Kuźniak (rezerwowy bramkarz Polonii); żółte: Pawela – Kmieć, Mazurek. sędziował Sylwester Rasmus (Toruń). Widzów 900.
Ci, co myśleli, że Czarni łatwo zgarną trzy punkty, bardzo się mylili. Wszak poloniści walczą o utrzymanie się w lidze. Jak przyznał trener Czarnych Arena, Zbigniew Smółka, w pierwszej połowie zawodnicy z Nowego Tomyśla postawili przed swoją bramką „autobus”.
Żagańscy piłkarze atakowali, ale niewiele z tych ataków wynikało. W 16. minucie Fabian Pawela nie wykorzystał okazji będąc sam na sam z bramkarzem Polonii. Szukał lepszej pozycji do strzału i stracił piłkę. W 20. minucie Pawela ładnie znalazł Piotra Burskiego. Strzał tego ostatniego z narożnika pola karnego kapitalnie obronił Maciej Krakowiak. W 29. minucie ładnie „pociągnął” prawą stroną, a po chwili dośrodkował w pole karne Łukasz Kosakiewicz, ale nikt z jego kolegów nie zamknął akcji. W 31. minucie, Mariusz Kostek starał się przelobować Krakowiaka, który zbyt daleko wyszedł z bramki, ale piłka minęła słupek.
W 39. minucie najbliżej zdobycia gola był Michał Sudoł, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego otarła się o poprzeczkę.
Strzelają w świetle jupiterów
W szatni Smółka musiał swoim piłkarzom coś powiedzieć, bo po przerwie ruszyli z jeszcze większym animuszem. Najpierw w 48. minucie obrońcy zablokowali strzał Burskiego, a w 65. minucie kolejno strzelali: Pawela i Kosakiewicz. Minutę później padł upragniony gol. Rzut wolny egzekwował Jakub Rejmer, piłka przeleciała na lewą stronę. Akcję zamknął strzałem głową Sudoł. Im bliżej końca, tym do głosu coraz częściej poloniści. Dwukrotnie bramce Czarnych zagroził Jakub Paździerski, a w 78. minucie piłkę po silnym uderzeniu Artura Kraszkowskiego sparował Karol Buchla. Najwięcej emocji było w doliczonym czasie gry. Najpierw na 2:0 podwyższył Waldemar Gancarczyk, po ładnej, indywidualnej akcji. Pomocnik Czarnych jak tyczki minął polonistów, wbiegł w pole karne, „położył” ich golkipera, po czym skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi rozkojarzony żagański zespół stracił gola w podbramkowym zamieszaniu, po strzale Gracjana Korczyńskiego. Działo się również na ławce rezerwowych. Zawodnik Polonii, Grzegorz Kuźniak, za obraźliwe teksty pod adresem sędziego dostał czerwoną kartkę.
23
Poprzedni artykuł