Upadek tuż przed metą, poślizgnięcie na poręczach, zły chwyt liny, nie trafienie do tunelu to tylko niektóre z niepowodzeń, jakie przytrafiały się najsprawniejszym w polskiej armii zawodnikom podczas rozgrywanych w Świętoszowie Mistrzostw Wojska Polskiego.
140 sprawnych żołnierzy reprezentujących poszczególne rodzaje sił zbrojnych spotkało się na terenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) w ostrej walce o tytuł mistrzowski. Za zadanie mieli przebiegnięcie 200-metrowego odcinka przeszkód w jak najkrótszym czasie. Żołnierze mieli do pokonania: tunele, poręcze, płoty, spadnie, pochylnie, równoważnie, fasady i rowy. Wielu z nich nie zakończyło biegu. Poddali się, gdy nie zaliczyli jakiejś przeszkody. Niektóre upadki i uderzenia o przyrządy wyglądały bardzo groźnie, na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń.
Pochylni i przejazdu na linie w pierwszym biegu nie pokonał także ubiegłoroczny mistrz Wojska Polskiego, st. szer. Dominik Gałązka z „Czarnej Dywizji”. W pierwszym biegu st. szer. Dominik Gałązka uzyskał czas 53 s. Faworyt tegorocznych zawodów nie zmarnował jednak szansy w drugim biegu i z czasem 45,89 s obronił tytuł mistrzowski i ustanowił nowy rekord Wojska Polskiego.
Trzecie miejsce wywalczył także żołnierz z 11DKPanc kapral Adam Marcinkowski uzyskując czas 46,67 s.
22
Poprzedni artykuł