Kasa misiu, kasa. Ten popularny zwrot idealnie pasuje do Czarnych Żagań. Problem w tym, że kasa na klub idzie w głównej mierze z miejskiego budżetu, a nie prywatnych firm.
Po zakończeniu rundy jesiennej, w klubie doszło do kilku roszad. Mimo początkowych doniesień o odejściu, Romuald Szukiełowicz podpisał umowę z żagańskim klubem na kolejne półtora roku. Ponoć prezes klubu Jerzy Woźniak chciał zmienić warunki finansowe Szukiełowiczowi – im wyższe miejsce w tabeli, tym lepsza płaca. Trener, który w rótkim czasie wyciągnął Czarnych z samego dna na 10. miejsce (7 spotkań bez porażki) rozważał odejście. Pod koniec ubiegłego tygodnia nastąpił przełom w rozmowach. Prezes dogadał się ze szkoleniowcem. Szukiełowicz, jeśli nie nastąpi jakieś trzęsienie ziemi, będzie pracował z Czarnymi przez najbliższe półtora roku.
Trener zapewnia, że przeszkodą w negocjacjach nie były warunki finansowe. Przypomnijmy, do tej pory brał z klubu miesięcznie 6 tys. zł.
Dwóch zawodników odeszło. Klub rozwiązał umowę z Maciejem Kononowiczem, wyraził też zgodę Władysławowi Syaminowi na testy w Polonii Bytom. Szczególnie w przypadku tego pierwszego zawodnika, autora czterech goli w rundzie jesiennej, to spora strata.
Obecnie w drużynie sprawdzani są nowi: Radosław Druciak (Arka Nowa Sól) oraz Damian Primel (Chojniczanka Chojnice). Pierwszy jest 29-letnim napastnikiem, a drugi – 19 – letnim bramkarzem, który nie mieścił się w składzie Chojniczanki. Znany jest już plan sparingów Czarnych. Podopieczni Romualda Szukiełowicza zagrają siedem spotkań kontrolnych. Zaczną 4 lutego, z drużyną Foto Higiena Gać, potem w Legnicy zagrają z miejscową Miedzą (11 lutego).
18 lutego zmierzą się z Górnikiem Wałbrzych, 22 lutego – Chrobrym Głogów, 25lutego – młodzieżową kadrą Śląska Wrocław, 3 marca – Promieniem Żary, a 10 marca – Górnikiem Polkowice.
Miasto – dobry wujek
Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny głównym sponsorem w 2012 roku będzie miasto.
Spotkanie prezesa z udziałem radnych (24 listopada) zorganizował Andrzej Łukasiewicz, przewodniczący komisji rozwoju i promocji (nie zaprosił na nie dziennikarza „Regionalnej” -przyp. red.). Woźniak przekonywał radnych, że warto inwestować w Czarnych. Mirosław Ramza, wiceprzewodniczący RM pytał o długi klubu. Usłyszał, że Czarni mają ich ok. 380 tys. zł, z tego 60 tys. zł to wynajem boiska od spółki Pałac Książęcy. – W innych miastach kluby korzystają z miejskich stadionów za darmo, tylko w Żaganiu jest inaczej – zaznaczył J. Woźniak.
Prezes zaznaczył, że w obliczu niewielkiego zainteresowania sportem lokalnego biznesu i braku strategicznego sponsora dalszy los Czarnych w II lidze zależy przede wszystkim od miasta. Burmistrz Sławomir Kowal zarezerwował w przyszłorocznym budżecie dla piłkarzy i siatkarzy 620 tys. zł na stypendia sportowe. Teraz od radnych zależy, czy miasto tyle pieniędzy przeznaczy na Czarnych i Sobieskiego. – Zgodziliśmy się na taką pomoc, pod warunkiem, że miejski rewident wkroczy do klubu i zrobi porządek z finansami. Chcemy wiedzieć, na co, do tej pory była przekazywana każda miejska złotówka – zaznacza Daniel Marchewka, przewodniczący Rady Miasta.
Nie od dziś wiadomo, że piłkarze Czarnych mało nie zarabiają. Po ok. 3,8 tys. zł miesięcznie biorą Piotr Burski, Radosław Flejterski czy Filipe. Zawodnicy, którzy większość spotkań przesiedzieli na ławce rezerwowych – Mady Cisse czy Mateusz Szuszkiewicz zarabiają 2,5 tys. zł.
Czy w obliczu cięcia wydatków na oświatę i inwestycje, miasto powinno im tak duże pieniądze płacić? Zdaniem części radnych, taki klub powinien mieć prywatnego sponsora.
– Jak na biedny Żagań, to bardzo dużo – dodaje Mirosław Ramza, wiceprzewodniczący Rady Miasta.
Tym bardziej, że klub ma inny problem – z malejącą frekwencją. Na ostatnim ligowym spotkaniu było ok. 400 kibiców. Jeszcze mniej, gdy Czarni przegrywali spotkania za czasów Janusza Kudyby. Ale przecież w magistracie powtarzają, że chodzi o promocję miasta na arenie krajowej.
15
Poprzedni artykuł