Miejskie Przedszkole nr 3 im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Żarach ma nową dyrektorkę. Od piątku, 1.09, stanowisko objęła Anna Czarnecka, która zastąpiła Beatę Słowińską.
Anna Czarnecka pracy w żarskim przedszkolu poświęciła 16 lat. Teraz postanowiła spróbować swoich sił na stanowisku dyrektora.
– Przez tyle lat to przedszkole mnie ukształtowało, nauczyło zawodu, wprowadziło mnie w ten świat i doprowadziło do miejsca, w którym jestem w tej chwili. Jest to jakiś dług do spłacenia względem tej przedszkolnej społeczności, współpracowników, rodziców – tłumaczy A. Czarnecka. I dodaje: – W momencie, w którym przedszkole pozostało bez lidera, stanęłam do konkursu. Na pewno to też przez sentyment.
Uwielbia dzieci
Od objęcia posady minęło zaledwie kilka dni. A. Czarnecka powoli przyzwyczaja się do pełnienia nowych funkcji.
– Jeszcze nie do końca się zaaklimatyzowałam, ale się staram. Myślę, że całkiem dobrze mi to wychodzi. Wiadomo, że codziennie ma miejsce coś nowego, podpisywanie różnych umów, nawiązywanie współpracy. Firmy także oczekują, że zostaną poinformowane o zmianach kadrowych – mówi. – Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze – podsumowuje.
A. Czarnecka zapewnia, że od zawsze lubiła pracę z dziećmi.
– Pasja do pracy z najmłodszymi utrzymuje się niezależnie od stanowiska. Cieszę się i wzruszam także podczas każdego spotkania z dziećmi, które już opuściły nasze przedszkole – przyznaje z radością. – A teraz chodzę i przyglądam się maluszkom. Każda z nas jest ciekawa, jakie dzieci i jacy rodzice do nas przyszli, z kim będziemy pracować – dodaje.
Dyrektorka chwali sobie współpracę z kadrą i zapewnia, że objęcie nowej posady nie wpłynęło na stosunki z koleżankami.
– Kadra jest zgrana, zmotywowana do pracy, znają swoje obowiązki, nie nadużywają naszych relacji, które powstały lata temu, dlatego bardzo się cieszę – mówi. – Mam także potężne wsparcie w poprzednich paniach, które pełniły funkcje dyrektora, bo nadal są u nas.
Na ten moment nie przewiduje żadnych zmian kadrowych.
– Czekam jedynie na nauczycielkę, która mogłaby podjąć pracę, ponieważ jedna z pań zrezygnowała, ale to wszystko sprawy kuratoryjne – stwierdza A. Czarnecka.
Tradycja pozostanie
Cele na przyszłość dotyczące przedszkola dopiero się klarują.
– Założyłam sobie rozwijanie placówki pod kątem edukacji włączającej, czyli takiej, która nie określa tylko i wyłącznie dzieci bez problemów. Dzieci ze specjalnymi potrzebami jest coraz więcej. Staramy się im pomóc, na ile oczywiście pozwalają na to środki – tłumaczy. I przyznaje: – Zanim wdrożę tutaj swoje pomysły, potrzebuję trochę czasu.
Pewne jest to, że tradycja przedszkola związana z WOŚP będzie kontynuowana.
– Jest to już chyba zakorzenione w działalność przedszkola i na pewno nie odpuścimy. W kolejnym finale WOŚP znowu gramy, zobaczymy jeszcze w jakiej formie, ale na pewno głośno i hucznie – zapewnia A. Czarnecka.
Jej poprzecznika zarabiała ok. 6,5 tys. zł miesięcznie.
23
Poprzedni artykuł