Strona główna » Łukasz Czyżyk opuszcza Stal Jasień. Kto zostanie nowym szkoleniowcem?

Łukasz Czyżyk opuszcza Stal Jasień. Kto zostanie nowym szkoleniowcem?

przez Małgorzata Fudali-Hakman

Łukasz Czyżyk, trener, który awansował ze Stalą Felgenhauer Jasień do 3. Ligi, odchodzi z klubu. Dlaczego właśnie teraz?  
Ta decyzja zaszokowała piłkarskie środowisko. Jeszcze niedawno prezes Mariusz Sierko deklarował, że szkoleniowiec zostaje w klubie i będzie prowadził pierwszy zespół w 3.lidze. W przeddzień rozpoczęcia przygotowań Czyżol stwierdził nagle, że on już nie chce i dziękuje za współpracę. Nikt nie wie co tak naprawdę się wydarzyło. Trener Czyżyk poinformował nas, że aktualnie przebywa na urlopie do 1 lipca i nie chce komentować zaistniałej sytuacji. Klub utrzymuje, że rozstali się w zgodzie a decyzja o odejściu szkoleniowca była podyktowana względami osobistymi. 

Zanim jednak Stal zaczęła marsz w górę pod wodzą Łukasza Czyżyka, za sterami zasiadał Sylwester Buczyński – trener, którego wkład w odbudowę drużyny również trudno przecenić. To on przez trzy lata żmudnej pracy zdołał wyprowadzić zespół z piłkarskiego niebytu. Jego skład, oparty na doświadczonych zawodnikach, regularnie notował awanse. W sezonie 2022/2023 Stal, z Buczyńskim na ławce, znów prowadziła w tabeli okręgówki, a awans do IV ligi wydawał się formalnością. 

I nagle Buczyński, który rozpoczął rundę wiosenną sezonu 2022/2023 jako pierwszy szkoleniowiec Stali, pożegnał się z klubem po zaledwie jednym meczu. Oficjalnie – prezes klubu tłumaczył tę decyzję brakiem realizacji powierzonych zadań i niespełnieniem oczekiwań oraz naruszeniem zasad współpracy. 
Jednak wersja byłego trenera różniła się znacząco od oficjalnego przekazu. twierdził, że decyzję o odejściu podjął sam, przed pierwszym meczem w rundzie wiosennej z ŁKS Łęknica. Powodem miała być interwencja prezesa w skład zespołu. Jak twierdzi Buczyński, otrzymał on zmieniony przez działacza protokół meczowy, który… postanowił zignorować, wystawiając skład zgodny ze swoją koncepcją. Efekt? Pożegnał się z zespołem, który sam stworzył. W ślad za nim z drużyny odeszli najlepsi piłkarze. 
Debiut Czyżyka wypadł okazale. 2 kwietnia 2023 roku Stal pokonała Alfę Jaromirowice aż 5:0. Potem było już tylko lepiej. Awans do IV Ligi Lubuskiej – pstryk. Piąte miejsce w sezonie 2023/2024 – cyk. A potem to, co zwykle w bajkach kończy się słowami: „i żyli długo i szczęśliwie” – historyczny awans do III ligi z przewagą 17 punktów nad drugim miejscem, czyli tyle niektóre drużyny mają punktów po całym sezonie. 
Co się stało? 
Dlaczego trener Czyżyk odchodzi właśnie teraz? Dlaczego w chwili, gdy drużyna awansowała do III ligi, przed nią najbardziej wymagający sezon w historii, a przygotowania powinny już ruszać pełną parą? 

Na to pytanie klub nie udzielił dotąd jednoznacznej odpowiedzi. Typowe sformułowanie: „względy osobiste” niczego nie wyjaśnia. Tymczasem w tle aż roi się od niepokojących sygnałów. Przypomnijmy: odejście trenera Sylwestra Buczyńskiego w kontrowersyjnych okolicznościach, które do dziś budzą emocje albo tajemnicza rezygnacja trenera juniorów i asystenta pierwszej drużyny – Krzysztofa Matrunionka, który dołączył do Stali w 2021 roku. Matros przyszedł do klubu  razem z młodzieżowymi drużynami Victorii Jasień, i… odszedł w milczeniu w marcu 2024 roku, bez słowa wyjaśnienia, a w ślad za nim zrobiła to większość juniorów. To stanowczo nie pomogło Stali w budowaniu wiarygodności. Podobnie jak afera z bramkarzem z Kolumbii, który przebywał w Polsce nielegalnie oraz obrzucenie wulgaryzmami sędziów i wisienka na torcie, czyli niedopuszczenie stadionu w Jasieniu do rozgrywek III ligi, rozpaczliwe chwytanie się brzytwy, czyli remont szatni za pomocą taśmy i przylepca oraz widmo gry na awaryjnym stadionie w Żarach. 

Wszystko to składa się na obraz, który wywołuje więcej pytań niż odpowiedzi.  
Na pewno prezes Stali, Mariusz Sierko szuka gorączkowo następcy Czyżola. Nie będzie to łatwe. Większość rodzimych szkoleniowców już podpisało umowy z nowymi klubami, inni nie zamierzają zmieniać barw, więc wybór jest bardzo ograniczony. Ci którzy mają papiery i są do wzięcia, nie kwapią się do prowadzenia Stali. Tak było z Maciejem Góreckim, Jarosławem Gadem czy Marcinem Janikiem, Podobno w centrum zainteresowania prezesa są teraz Tomasz Leszczyński (Pogoń Świebodzin) i Enekeleid Dobi (Górnik Polkowice). Przebąkuje się o bliżej nieznanym szkoleniowcu z Pogoni Szczecin. Na ile są to pobożne życzenia Mariusza Sierko, a na ile to prawda, przekonamy się pewnie niebawem. Chyba jednak szybciej konklawe wybrało papieża niż prezes nowego szkoleniowca. Widać wybór nowego trenera Stali Felgenhauer Jasień, to coś o wiele bardziej złożonego i nieporównywalnie trudniejszego. Póki co, grajdołowy świat piłki kopanej wstrzymał oddech. W okolicy wykupiono cały pocorn i colę. Wszyscy czekają na biały dym…

Jedno jest pewne. Stal Jasień za czasów Łukasza Czyżyka grała futbol, którego nie powstydziłby się sam Guardiola… może nie ten z Manchesteru, ale jakiś bliski kuzyn z Lubska, ale nawet największy sukces nie gwarantuje spokoju. Oczywiście w życiu trzeba mieć jasne priorytety i rodzina jest na pewno najważniejszym z nich. Nieraz trzeba coś poświęcić. Są rzeczy ważne i ważniejsze, bo przecież to tylko3.liga w Jasieniu. Dla jednych „aż”, a dla innych „tylko”. Piłka nożna – szczególnie ta lokalna – to nie tylko wynik, ale i ludzie, decyzje, ambicje oraz jak się okazało trudne wybory. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz