Strona główna » Ach, co to był za mecz!

Ach, co to był za mecz!

przez Adam Sommerfeld

Koszykarze Sokoła Żary przegrywali ze świdniczanami już 14 punktami, by w trzeciej kwarcie wyjść na prowadzenie. W końcówce meczu zabrakło sił i ostatecznie przegrali z Domino Polonią 80:89.
W sobotnie popołudnie (14.01.) kibice Sokoła obejrzeli wszystko, co w baskecie najpiękniejsze. Niżej notowani od żaran świdniczanie zaczęli mecz na niesamowitej skuteczności. W samej pierwszej kwarcie trafili aż sześć razy z dystansu, prowadząc po niej 27:18. W drugiej odsłonie Sokół dalej miał problemy w obronie, tracąc w niej aż 26 punkty. Na przerwę gospodarze schodzili ze stratą aż 14 punktów i mało kto z kibiców wierzył w odwrócenie losów meczu. A jednak! W drugiej połowie na parkiecie zobaczyliśmy zupełnie inną drużynę. Koszykarze Sokoła zaczęli agresywniej bronić. Udane kontry i lepsza skuteczność z dystansu pozwoliły im zmniejszyć straty do sześciu punktów (66:72) na koniec trzeciej kwarty.
 
Dogonili i… stanęli
Na ponad 2 minuty przed końcem meczu, po trzech rzutach za trzy Pawła Pawlikowskiego (łącznie 5 trójek w meczu) i rzucie z półdystansu Radosława Barcza, Sokół objął prowadzenie 74:72. Kibice byli w euforii, a końcówka meczu jeszcze bardziej ich rozgrzała. Walka toczyła się kosz za kosz. Niestety, rywale też trafiali za trzy i po chwili odzyskali prowadzenie 81:78. Wprawdzie Rafał Rutkowski trafił za dwa i zrobiło się tylko 80:81, ale w ostatnich akcjach żaranie byli nieskuteczni. 
– Kiepska pierwsza połowa i fenomenalna skuteczność rywali spowodowały, że w drugiej części meczu musieliśmy gonić. W końcówce nie starczyło sił, chociaż byliśmy blisko zwycięstwa – mówi R. Barcz, który dla Sokoła zdobył 20 punktów. – Szkoda, bo rywal był w naszym zasięgu. Mimo że graliśmy w osłabieniu, bez kontuzjowanych Krzysztof Kamińskiego i Pawła Oszmiańczuka. Zabrakło nam ich centymetrów pod koszem, szczególnie w zbiórkach i zastawianiu.
A już w sobotę, 21 stycznia, Sokół będzie miał okazję wygrać mecz w lidze. Jego rywalem będzie młodzież z UKS-u Gimbasket Wrocław.
Drugi zespół z Żar, grający w II lidze BC Swiss Krono, uległ w Prudniku miejscowej Pogoni 78:88. Najwięcej punktów dla żaran zdobyli: Maciej Leszczyński – 27 i Wojciech Dymiński – 21.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz