W I rundzie Fortuna Pucharu Polski szczebla wojewódzkiego, Stal Felgehauer Jasień pokonała Promień Żary 6:2. Tym samym jasienianie awansowali do kolejnej rundy, natomiast Promień pożegnał się z rozgrywkami pucharowymi.
Do momentu ukarania przez arbitra Krystiana Stenzingera obie drużyny prowadziły wyrównany pojedynek. W 12. minucie goście mogli objąć prowadzenie, ale Olek Sadowski nie trafił w bramkę. Zaraz potem do kontry poszedł Azimov Bakhruman i został zatrzymany przez Karola Łyczko tuż przed narożnikiem pola karnego. Sędzia długo wahał się jaki kartonik ma pokazać stoperowi Promienia za to zagranie i w końcu wyciągnął czerwony.
Druga bardziej wyrównana
Druga połowa była już bardziej wyrównana, ale Łukasz Czyżyk dokonał też zmian, dając odpocząć swoim zawodnikom. Natomiast po zmianach w drużynie Promienia gra się trochę rozruszała i goście zdołali strzelić 2 bramki. Miejscowi nie pozostali im dłużni dokładając do ogólnego wyniku jeszcze dwa gole. Stal pokonała Promień 6:2.
Bramki dla Stali: Patryk Jasiak 25.min, Bartosz Konieczny 40.min, Artur Małecki 43.min, Azimov Bakhruman 45’+1 min, Pavlo Volk 58. min oraz ponownie Azimov Bakhruman 88. Dla Promienia: Kamil Dados 55.min i Kuba Nowak 80.min.
– Czerwona kartka po prostu ustawiła grę w tym meczu. Niestety potem mentalnie siedliśmy, natomiast w 2 połowie wyglądaliśmy lepiej, ale odrobić 4 stracone bramki jest trudno. Dziękuję przede wszystkim chłopakom za ich wysiłek, za zaangażowanie w tej 2 połowie przede wszystkim, że praktycznie 70 minut graliśmy w 10, więc to dla nas mocno wytrzymałościowy trening-skomentował na gorąco trener Promienia Żary Bartosz Siemiński. -Niestety odpadamy z Pucharu. Po porażce w Słubicach, gdzie ewidentnie to nie był nasz dzień, bierzemy się ostro do roboty. Słubice, to bardzo mocny zespół, z którym każdy będzie miał ciężko. A w meczu z nami mieli po prostu dzień konia. Bo stałe fragmenty wykorzystywali, bo kontratak wykorzystywali, bo swoją akcję wykorzystywali, wykorzystali nasze błędy, których było stanowczo za dużo. Widać, że brakuje nam jeszcze zgrania i potrzebujemy na to czasu.
– Nie spodziewaliśmy się łatwego zwycięstwa. Na pewno ułatwiła nam to, ta sytuacja z 15 minuty, gdzie Karol Łyczko dostał czerwoną kartkę i łatwiej nam się grało. Nie wiadomo, jakby się mecz potoczył jakbyśmy grali 11 x 11. Na pewno byliśmy zmobilizowani, żeby dzisiaj wygrać. Tym bardziej że 2 pierwsze mecze zremisowaliśmy i zawodnicy chcieli stanąć na głowie, żeby ten mecz wygrać. Dzisiaj też już ta skuteczność była na lepszym poziomie, ale też nie na takim jakim być powinna, bo mieliśmy dużo więcej sytuacji. Jesteśmy zadowoleni. Teraz 2 dni szybkiej regeneracji i w sobotę następny mecz ligowy o 3 punkty-stwierdził Łukasz Czyżyk, szkoleniowiec Stali Felgenhauer Jasień.
Przed meczem prezes LZPN Robert Skowron odznaczył złotymi honorowymi odznakami LZPN prezesa Stali Mariusza Sierko oraz burmistrza Jasienia Andrzeja Kamyszka. Szef lubuskiej piłki wręczył także jasienianom puchar za zdobycie 1. miejsca w klasie okręgowej i awans do 4.ligi.
Lechia Zielona Góra nie dała Delcie żadnych szans. To koniec przygody z Pucharem Polski
34



















































































Poprzedni artykuł