W przedostatniej kolejce rundy jesiennej rozgrywek zielonogórskiej klasy okręgowej Delta Sieniawa Żarska zremisowała na własnym boisku 1;1 z Budowlanymi Lubsko. Bramkę dla gospodarzy strzelił Marcin Mościcki, a dla gości Patryk Kozioł.
Obie drużyny jak kania dżdżu potrzebują punktów, ale to Budowlani potrzebują ich bardziej. Po obu zespołach widać było już trudy mijającej rundy. Goście do Sieniawy przyjechali w bardzo okrojonym składzie, dlatego Robert Ściłba nie miał wielkiego wyboru, gdyby decydował się na zmiany. Delta rozpoczęła spotkanie żelazną jedenastką, która bardzo dobrze weszła w mecz. Od pierwszej minuty przycisnęła Budowlanych i wydawało się, że zwycięstwo będzie tylko formalnością. Wszystko na to wskazywało, gdy w 31. minucie bramkę zdobył Marcin Mościcki. Jednak 3 minuty później po katastrofalnym błędzie sieniawskiej defensywy i nieporozumieniu obrońców z bramkarzem, padła wyrównująca bramka, której autorstwo przypisano Patrykowi Kozioł. Miejscowi jednak nie zwiesili głów, chcieli wygrać i rzucili do boju wszystkie siły w postaci Kornela Szymańskiego, który siał spustoszenie na polu karnym przeciwnika. Mimo optycznej przewagi i słupka po strzale Jacka Michalskiego podopieczni Marka Sitarka nie potrafili umieścić piłki w siatce rywali.
Sędzia nie dopatrzył się jedenastki
Tuż przed przerwą miała miejsce bardzo kontrowersyjna sytuacja, gdy w polu karnym Budowlanych został sfaulowany Szymański. Jednak sędzia główny, Krzysztof Matrunionek nie dopatrzył się przewinienia i nakazał grać dalej.
Druga połowa to nadal nieskuteczne próby gospodarzy, którzy kolejny raz walczyli o palmę pierwszeństwa w konkursie „nam trafiać nie kazano”. Pewnie wygrają na luziku. Mecz zakończył się podziałem punktów, ale to Budowlani byli szczęśliwsi po tym meczu.
-Po raz kolejny nie wygrywamy meczu, który wygrać powinniśmy. Przeciwnik praktycznie niczym nam nie zagroził, mimo że cały mecz grał o „jednego zawodnika więcej”. Szkoda kolejnych straconych punktów. Cała runda jesienna to czary mary w naszym wykonaniu, stwarzamy bardzo dużo sytuacji strzeleckich, wydaje się, że kontrolujemy przebieg spotkania, ale niestety komplet punktów dostaje się za bramki w siatce, a nie za wrażenie artystyczne. Może w ostatnim meczu, nie będąc faworytem, szczęście będzie po naszej stronie i do Sieniawy wrócimy z kompletem punktów-skomentował Marek Sitarek(Delta).
-Typowy mecz ligi okręgowej, sporo walki, mniej jakości tej piłkarskiej. Z przebiegu spotkania powinniśmy być zadowoleni z tego jednego punktu, bo Delta stworzyła sobie więcej klarownych okazji bramkowych. Jak pokazuje tabela, jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Czekamy na zakończenie tej słabej w naszym wykonaniu rundy i liczymy, że w przerwie zimowej uda nam się lepiej przygotować do boju o pozostanie na tym poziomie rozgrywkowym -podsumował Paweł Niewiadomski(Budowlani Lubsko).
-Mecz nie należał do najłatwiejszych, jednak staraliśmy się dać z siebie 100% mimo braków kadrowych. Straciliśmy bramkę w pierwszej połowie, co skutkowało jeszcze większym zaangażowaniem w grę, dzięki któremu udało nam się wyrównać wynik. Cieszymy się, że udało zdobyć się chociaż ten jeden ważny punkt. Teraz czas wyciągnąć wnioski i skupić się przed ostatnim meczem w rundzie aby zdobyć następne punkty-stwierdził Patryk Kozioł strzelec jedynej bramki dla Budowlanych.
Zobacz też: Delta Cup w Sieniawie Żarskiej. Wspaniała sportowa zabawa!
14














































































Poprzedni artykuł