Niesamowity przebieg miał mecz o trzecie miejsce w 3.lidze siatkówki kobiet pomiędzy Beach Volley Lubsko, a Alejade.pl Empiria Orion Sulechów 3:2( 25:14,18:25,25:20,23:25,15:13). Po zaciętym i dramatycznym pojedynku brązowe krążki zawisły na szyjach lubszczanek. Ale to nie była jedyna radość w tym dniu.
Drużyna z Lubska została wskrzeszona rok temu z ambitnymi planami awansowania do baraży i walki o 2.ligę. W czasie sezonu życie szybko zweryfikowało te cele. Kontuzje i ciągła zmiana składu nie pozwalały podopiecznym Jarka Rygiera rozwinąć skrzydeł. Ich mecze były bardzo zacięte. Siatkarki z Lubska raz wygrywały a raz przegrywały po bardzo wyrównanych pojedynkach. Ciągle czegoś brakowało w tej drużynie i w decydujących o zwycięstwie piłkach nie potrafiły „postawić kropki nad i”, tak jakby nie wierzyły do końca w sukces, a przede wszystkim w siebie. To wszystko spowodowało, że zamiast walczyć w finale o prawo do startu w barażach, zagrały w Zielonej Górze(24.03) mecz o 3 miejsce.
Pojedynek od początku był pełen emocji. Ale to podopieczne Jarka Rygiera zaczęły dyktować warunki. Świetna postawa libero Klaudii Gapskiej spowodowała, że lubszczanki dosłownie zgniotły w pierwszym secie swoje rywalki. Potem trwała wyrównana walka punkt za punkt i set za set. Ta zacięta rywalizacja doprowadziła obie drużyny do tie-breaka. W ligowych starciach zawsze górą były siatkarki z Sulechowa, ale w tym meczu lubszczanki się naprawdę postawiły. Jakby emocji było mało to przystanie 13:12 dla Amerykanek doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji pod siatką. Sędziowie najpierw dopatrzyli się bloku i przyznali punkt Orionowi, a następni zauważyli błąd ustawienia i przyznali punkt drużynie Beach Volley. W końcu po awanturze pod siatką i wyrzuceniu z hali trenera z Sulechowa wynik meczu wrócił do stanu 13:12. Następny punkt zdobyły sulechowianki, ale dwa kolejne należały do Amerykanek, które w końcu uwierzyły, że jak chcą to potrafią przenosić góry.
Podwójne szczęście!
Po meczu o 3.miejsce rozegrano finał pomiędzy UKS Ares Nowa Sól, a Grupą Polcontrol AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego, który wygrały akademiczki. Gdy lubszczanki cieszyły się już w swoich domach z odniesionego sukcesu dotarła do nich wspaniała wiadomość. Okazało się, że zdobywca drugiego, premiowanego udziałem w barażach, miejsca czyli Ares Nowa Sól wycofał się z rozgrywek i to miejsce zaproponowano podopiecznym Jarka Rygiera. W Lubsku wybuchła prawdziwa euforia. Po dyskusjach, bo przecież trzydniowy turniej we Wrocławiu wiąże się z kosztami, postanowiono, że lubszczanki pojadą na baraże i zagrają w nich z gospodarzami i mistrzem wojewóztwa dolnośląskiego -SPS Wrocław, mistrzem województwa śląskiego -UKS Centrum Pszczyna oraz zdobywcą trzeciego miejsca z opolskiego -ECO Unii Opole II. Turniej zostanie rozegrany w dniach 5-7 kwietnia we Wrocławiu. Pierwszy mecz Amerykanki zagrają z UKS Centrum Pszczyna w piątek 5 kwietnia o godzinie 20.00 w hali w Mirkowie.
Wypowiedzi pomeczowe.
-Ten mecz przejdzie do historii jako jeden z największych emocjonalnych rollercoasterów w historii tego klubu, a na pewno jako przełomowy moment w kształtowaniu się naszej drużyny seniorskiej. Pokazałyśmy kawał dobrej siatkówki, przede wszystkim w tych najważniejszych akcjach, które przesądziły o tym, że to my stanęłyśmy na podium. Widać postęp w takich elementach jak zagrywka, powtarzalność kończenia naszych akcji czy blok. Jednak wydaje mi się, że największa zmiana jest widoczna w strefie mentalnej- od pierwszej akcji wierzyłyśmy, że brązowy medal jest nasz, i że na koniec będzie wisiał na naszych szyjach. Wszechświat wyciągnął do nas rękę – dostałyśmy możliwość uczestniczenia w barażach o 2 ligę. Jest to szansa, którą wykorzystamy do budowania doświadczenia, a może i do zrobienia „małego zamieszania” w drugoligowych rozgrywkach-powiedziała bardzo wzruszona Sandra Kapela – MVP meczu
-Zawsze wiedziałem, że moje zawodniczki potrafią grać w siatkówkę, było kwestią czasu kiedy pokażą to kibicom i innym zespołom. Myślę, że to my powinniśmy grać w finale, niestety zwyżka formy przyszła dwa tygodnie za późno i do play offów startowaliśmy z czwartego miejsca. Dziewczyny są w euforii, mamy się z czego cieszyć, myślę jednak, że zagraliśmy na 70% swoich aktualnych możliwości. Kolejne 30% procent dołożymy w półfinale baraży o wejście do II ligi we Wrocławiu, na który jedziemy po rezygnacji nowosolanek. Najbardziej cieszę się z kolejnej integracji tego zespołu, zwycięstwo po takich emocjach coraz bardziej nas jednoczy. W niedzielę miał być dla nas koniec sezonu, teraz wszyscy myślimy i marzymy tylko o awansie-stwierdził trener Jarosław Rygier.

Skład zespołu: Izabela Ścisło, Aurelia Bielawska, Agata Pietrzak, Natalia Walczak, Sandra Kapela, Anna Konopielko-Piekarnik, Adrianna Bulanowska, Klaudia Gapska, Martyna Kurant, Majra Mazur, Paula Lubowiecka, Milena Sykała, Karolina Karczewska, Urszula Lorenc, Magdalena Fluder, Michalina Piróg i Hania Piróg oraz trener Jarosław Rygier.
33


























































































































































Poprzedni artykuł