W sobotę, 20 kwietnia, w 21. kolejce rozgrywek lubuskiej klasy okręgowej Victoria WALUS TRANS Szczaniec pokonała Deltę Sieniawa Żarska 6:2. Bramki dla przyjezdnych zdobyli: Łukasz Topolski x4 i Mateusz świtała, a dla gospodarzy gole trafiali Artur Michalski, Damian Sokołowski oraz Jonatan Rybaczek(samobójcza).
Nic nie zapowiadało takiego pogromu w Sieniawie. Choć wiadomo było, że drużyna ze Szczańca słynie z bardzo fizycznego i ofensywnego futbolu, to nikt nie zakładał, że mecz będzie przebiegał tak naprawdę pod dyktando tylko jednego zespołu. I że będą to goście.
Początek meczu był bardzo optymistyczny, a podopieczni Marka Sitarka podjęli rękawicę rzuconą im przez starych wyjadaczy ze Szczańca. I to był błąd. Otwarta gra z tak usposobionymi rywalami była tylko wodą na ich młyn. Ostre strzelanie zaczęli od 16. minuty. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Łukasz Topolski, który w tym dniu miał dzień konia. W ciągu 10 minut dołożył do ogólnego dorobku jeszcze 3 trafienia. Do ostrzeliwania sieniawskiej bramki dołączył się Mateusz Świtała i Jonatan Rybaczek, który zaliczył trafienie samobójcze. Tak więc po pierwszych 30 minutach gry było już 6:0 i z gospodarzy zeszło powietrze. Czarę goryczy przelało także fatalne sędziowanie Piotra Irskiego, który najpierw pozwalał na ostrzejszą grę, a potem wyłapywał miejscowym każdy kontakt z przeciwnikiem, rozdając na prawo i lewo kartki. Do kieszonki arbiter sięgał bowiem aż trzynaście razy. Bo pokazał ogółem aż 11 żółtych i 2 czerwone kartki. 6(4 żółte i 2 czerwone) upomnień wyłapali działacze Delty, którzy nie mogli się pogodzić z decyzjami sędziego i w głośno wyrażali swój sprzeciw. Po przerwie taktyka przyjezdnych była jasna jak słońce. Bronić korzystnego wyniku i nie namęczyć się przy tym zbytnio. Co prawda już na początku drugiej części Artur Michalski strzelił gola, jednak na kolejnego w wykonaniu sieniawian, trzeba było czekać aż do ostatniej minuty. Delta przegrała z Victorią Szczaniec 2:6 i energicznie puka do strefy spadkowej.
-Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Jednak, jak boisko pokazało, szybko zaczęliśmy dominować i co najważniejsze strzelać bramki. Przeciwnik stwarzał czasami akcje, ale dobrze w bramce był dysponowany nasz bramkarz. Zagraliśmy dobry mecz szkoda straconych 2 bramek. Prowadząc 6-0 wkradło się rozluźnienie w naszych szeregach-skomentował Marcin Iwan, grający trener Victorii Szczaniec.
-Chcieliśmy dużo, a mogliśmy niewiele. Mecz od początku ułożył nam się fatalnie. Traciliśmy bramki jedną za drugą i ciężko było w tak krótkim czasie zareagować. Początek tego spotkania nie zapowiadał takiego pogromu już w pierwszej połowie. Przeciwnik wykorzystał praktycznie wszystko co miał, a my przegrywaliśmy w tym meczu wszystkie drugie piłki i przez to ciężko było odpowiednio ustawić się w obronie by powstrzymać ofensywę drużyny ze Szczańca. Druga połowa to zdecydowanie lepsza gra naszego zespołu, więc musimy skupić się na tym, by nasze mecze wyglądały tak, jak właśnie ta część tej rywalizacji-podsumował Marek Sitarek, trener Delty.
Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu.
15







































Poprzedni artykuł