W poniedziałek, 15 lipca na stadionie przy Z38 odbył się pierwszy trening Promienia Żary już pod wodzą nowego trenera Mateusza Reimanna. Na boisku stawiło się 19 zawodników, którzy wzięli udział w półtoragodzinnym treningu.
Od zmiany trenera zaczęły się przygotowania Promienia Żary do nowego sezonu. Grający w 4. lidze klub z dnia na dzień został bez pierwszego szkoleniowca, ponieważ Bartosz Siemiński zrezygnował z posady tuż przed wznowieniem treningów. Nowym trenerem został Mateusz Reimann.
Z dnia na dzień zespół seniorski został bez trenera. Pogłoski o tym, że B. Siemiński odchodzi z Z38 krążyły w środowisku sportowym od poniedziałku 8 lipca, ale zarząd Promienia nabrał wody w usta. Klub zaskakującą informację przekazał kibicom dopiero w środę 10 lipca za pośrednictwem FB.
Decyzja Siemińskiego jest zaskakująca o tyle, że jeszcze na walnym zebraniu(24.06) prezes Jerzy Styś zapewniał, że trwają rozmowy i zarząd nie planuje zmiany trenera pierwszego zespołu. Bomba, która wybuchła tydzień później zaskoczyła nie tylko kibiców, ale także zarząd i samych zawodników, bo trener zostawił zespół tuż przed wznowieniem przygotowań do nowego sezonu. Nieoficjalnie wiadomo, że Siemiński odszedł do klubu z ekstraklasy i będzie tam trenować jedną z drużyn młodzieżowych. Jaki kierunek obrał były już szkoleniowiec Promienia? Prawdopodobnie będzie to Industria Korona Kielce.
Na gwałt wzięto się za szukanie nowego szkoleniowca, co nie było łatwe zważając na termin i to, że praktycznie wszyscy trenerzy rozpoczęli już przygotowania w swoich klubach. „Łapanka” trwała 3 dni. W piątek gruchnęła wieść, że wybór padł na Mateusza Reimanna, byłego trenera Piasta Czerwieńsk, Dozametu Nowa Sól i Błękitnych Ołobok. Dzień później Promień ogłosił oficjalnie, że to prawda. Okazało się, że nowy trener zna się bardzo dobrze z Bartoszem Siemińskim. Przed laty razem grali w Pogoni Świebodzin. Reimann wtedy nazywał się Świniarek i chyba pod tym nazwiskiem kibice piłki nożnej go kojarzą, a „Siemion” był grającym trenerem Pogoni. Prawdopodobnie to Siemiński namaścił swojego kolegę do objęcia posady w Żarach.
W poniedziałek na pierwszym treningu stawiło się 19 zawodników. Prawie wszyscy to kadra z ubiegłego sezonu. Zabrakło w niej dwóch bramkarzy Tobiasza Włodarczyka, Bartka Madei oraz Krzysztofa Wilińskiego, których w zespole najprawdopodobniej już nie zobaczymy. Na boisku pojawiły się za to nowe twarze. Oprócz trenera byli to Jacek Hajdasz(38 lat, Błękitni Ołobok), Olaf Łotocki(17 lat, Czarni Żagań) i Bartłomiej Paluszkiewicz(16 lat, Start Płoty) oraz Olivier Reszuta(18 lat, Chrobry Głogów). Zawodnicy przepracowali półtorej godziny w upale, a trening zakończyli brawami. Widać gołym okiem, że zarząd, który bacznie obserwował pierwsze zajęcia, wiąże z nowym szkoleniowcem ogromne nadzieje. Sam trener twierdzi, że nie czuje presji i ma bardzo pozytywne nastawienie.
– Martwi mnie, że jest mało czasu na przygotowania, ale też nie jestem po to tutaj, żeby narzekać. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej -zadeklarował Mateusz Reimann. – Selekcjoner Michniewicz mówił, że ma dużo czasu jak przejmował reprezentację, więc ja też nie będę marudzić. Zrobię wszystko jak najlepiej i mam nadzieję, że zawodnicy także dadzą z siebie maksimum. Chciałbym, żeby mieli frajdę z gry, żeby gra sprawiała im przyjemność-twierdzi Mateusz Reimann.
Pierwszy mecz kontrolny Promień rozegra z Piastem Iłowa w sobotę o godzinie 15.00 na własnym stadionie .
24









































Poprzedni artykuł