W 20. kolejce rozgrywek zielonogórskiej Klasy Okręgowej Budowalni Lubsko przegrali z Tęczą Homanit Krosno Odrzańskie 1:3. Bramki dla gości strzelili: samobójcza, Bartosz Rybicki i Bartosz Kościukiewicz, a honorowego gola dla gospodarzy zdobył Marcin Piech. W 65. minucie bramkarz Budowalnych, Adam Gembara obronił rzut karny.
Pierwsza połowa meczu Budowlanych z Tęczą Krosno Odrzańskie była bardzo wyrównana. Gdyby nie samobójcze trafienie w 8. minucie spotkanie mogłoby potoczyć się trochę inaczej. Goście zastosowali swoją normalną taktykę, czyli wyczekiwanie na przeciwnika, który musiał się namęczyć, żeby sforsować gęste zasieki ustawione przed bramką Tęczy. Gdy już wciągnęli rywali na własne pole karne, to wtedy wprowadzali w życie zagranie firmowe, czyli laga na Marcina Pieca, który wygrywał praktycznie wszystkie pojedynki w powietrzu w środku pola. Jednak podopieczni Arkadiusza Żyluka świetnie sobie radzili z tą wyrafinowana taktyką i bardzo dobrze przechodzili do kontrataku. 20 minut po stracie gola ponownie na listę strzelców wpisał się Marcin Piech, który po zdobyciu wyrównującego gola cieszył, jak dziecko. Pewnie chciał się zrehabilitować za przypadkowego samobója.
Po pierwszej połowie wynik był remisowy bez wskazania na którąkolwiek drużynę. Niestety po przerwie podopieczni Macieja Kulikowskiego włączyli drugi bieg i zaczęli hasać niczym wielkanocne zające po zieloniutkiej trawce lubskiego stadionu. W ciągu 10 minut strzelili dwie bramki i byli przed szansa na zdobycie trzeciej. Na posterunku czuwał jednak Adam Gembara, który obronił rzut karny, chroniąc swój zespól przed utratą jeszcze jednej bramki. Po dziesięciominutowej zabawie goście stwierdzili, że już im wystarczy i znów zamurowali dostęp do własnej bramki, nie pozwalając już na żadne harce zawiedzionym lubszczanom.
-Przeciwnik był trudny, Krosno w tabeli wysoko stoi. My nadal się uczymy i nasza młodzież dostała lekcję, jak grać z takim mocnym rywalem, który był od nas lepszy. W pierwszej połowie jakoś to wyglądało, była w miarę wyrównana, ale w drugiej Tęcza już nam odjechała. Walczymy dalej i próbujemy łapać punkty z tymi słabszymi-podsumował Arkadiusz Żyluk, trener Budowalnych.
-Kolejny mecz, w którym utrzymujemy dobry poziom naszych zachowań na boisku. Mieliśmy świadomość, że początek meczu może być trudny i intensywny. W przerwie zwróciliśmy uwagę na pewne zachowania w ataku i one przyniosły nam sytuacje oraz gole. Utrzymywanie odpowiedniej intensywności przez 90 minut jest dla nas bardzo ważne i myślę, że to było widoczne. Na to bardzo mocny wpływ mają zawodnicy rezerwowi. Cieszymy się z kolejnych zdobytych punktów i goli-stwierdził Maciej Kulikowski trener Tęczy Krosno Odrzańskie.
Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu
21









































































Poprzedni artykuł