Choć sezon koszykarski dobiegł końca, Sokół Żary nie zamknął drzwi hali po cichu. Wręcz przeciwnie – zakończenie sezonu odbyło się z przytupem (i to nie tylko w rytm kozłowania)! W hali przy Z38, w której przez cały rok drużyna rozgrywała swoje mecze, spotkali się zawodnicy seniorskiego zespołu, adepci Akademii Sokoła oraz – co najważniejsze – kibice.
Na parkiecie rozegrano mecz „na luzie”, ale emocji nie brakowało. Powstały dwie drużyny złożone z zawodników, młodych talentów i fanów – i choć nikt nie notował statystyk, to każdy rzucał jakby stawką był awans do Orlen Basket Ligi. Było trochę celnych trójek, trochę śmiechu i parę klasycznych „spektakularnych niecelnych podań”. Ale właśnie o to chodziło – o dobrą zabawę i wspólne świętowanie po intensywnym sezonie.
Po meczu wszyscy przenieśli się na zasłużoną „dogrywkę” – przy stołach czekało coś dobrego do jedzenia i picia, a rozmowy o sezonie (i nie tylko) ciągnęły się jeszcze długo.
– To był wymagający, ale fajny sezon. Kibice dali radę – teraz my daliśmy im coś w zamian. I chyba nikt się nie obraził za niektóre niecelne rzuty w dzisiejszym meczu, – śmiał się jeden z zawodników. -Sokół Żary dziękuje wszystkim kibicom za obecność, doping, wsparcie i każde dobre słowo. Bez Was to nie to samo. A teraz chwila oddechu… i zaczynamy szykować się na kolejne wyzwania!