Strona główna » 60 biegaczy, żar z nieba i 10. Koleżeński Cross Maraton w Zielonym Lesie – kto przeżył, ten świętował!

60 biegaczy, żar z nieba i 10. Koleżeński Cross Maraton w Zielonym Lesie – kto przeżył, ten świętował!

przez Adam Sommerfeld

Sobota, 28 czerwca, w Żarach upłynęła pod znakiem potu, piachu i… uśmiechów. Aż 60 zapaleńców stanęło na starcie jubileuszowego Koleżeńskiego Cross Maratonu po Zielonym Lesie, gdzie wynik był sprawą drugorzędną – tu liczy się frajda, przygoda i kto ma najwięcej siły, żeby po wszystkim usiąść przy ognisku.

Biegacze mieli do dyspozycji sześć godzin i jedną pętlę – no dobrze, nie jedną, ale taką samą, powtarzaną do znudzenia. Każde okrążenie to 10 km lasu, podbiegów, zbiegów, i tym razem – piekielnego upału, który sprawiał, że Zielony Las chwilami przypominał bardziej Saharę niż miejsce na aktywny wypoczynek.

Ci, którzy się nie poddali (czytaj: nie stopili się po trzeciej rundzie), mogli liczyć na szacunek tłumu, wodę i… może miejsce na podium. Bo choć nagrodzono po trójce najlepszych pań i panów, to w tym biegu każdy, kto nie pomylił trasy i nie zasnął w paprociach, był zwycięzcą.

Na koniec – jak tradycja każe – ognisko, kiełbaski i opowieści z trasy („Mówię ci, tam był dzik, na serio!”).

Zajrzyjcie do naszej galerii – uchwyciliśmy momenty heroizmu, potu i radości.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz