Zawyżoną wagę swoich tornistrów ma aż 35 proc uczniów w szkołach podstawowych w powiecie żarskim. Kontrolujmy co nasze dzieci zabierają do szkoły – apelują lekarze.
Plecak zapakowany książkami, do tego jeszcze piórnik, obuwie zmienne, kanapki i coś do picia, Tak wyglądają plecaki naszych dzieci. Waga spakowanych tornistrów to nawet 10 kg. o połowę za dużo.
Zbyt dużo na plecach dzieci
Izabela Rafalska z Lubska, mama jedenastoletniego Rafała dziwi się, dlaczego w szkołach dzieci nie mają szafek, w których mogłyby zostawiać część swoich rzeczy. Rafał średnio co drugi dzień miał wf, na który zabierał obuwie zmienne i strój na przebranie. W tym roku kupiła już dla syna wszystkie niezbędne ćwiczenia i książki, za które zapłaciła prawie 500 zł. – Spore koszty, tyle książek ma jednak swoją wagę. Przy 6 przedmiotach dziennie jego plecak waży ok 7 kg – Rafał musi przejść prawie całe miasto, żeby dojść do szkoły. – Jak rano brałem tornister z trudem wrzucałem go na plecy, mimo że był porządny dwa razy mi się porwał – opowiada piątoklasista.
Karolina Chmielewska z Jasienia jest o rok młodsza od Rafała. Spakowała do plecaka same książki. Tylko te, co zazwyczaj zabiera do szkoły. Tornister położyła na wagę, która wskazała 6 kg. – Oczywiście wszystko zależy od dnia i tego ile córka ma lekcji – mówi Elżbieta, mama. W jej plecaku nie było piórnika, obuwia i przyborów plastycznych, które często zabierane są do szkoły. – Plecaki mogą ważyć nawet 8 kg, to trochę za dużo jak na plecy naszych dzieci.
Odpowiednie tornistry
Dużo zależy od plecaków, jakie nasze dzieci noszą. Ważne jest, żeby nie były one za duże, ale przede wszystkim dopasowane do pleców. Odwiedziliśmy sklep „Ala” w Żarach, by sprawdzić co rodzice kupują swoim dzieciom. Anna Ciamara, kierownik sklepu wyjaśniła. – Plecaki muszą spełniać pewne wymogi. Kształt tornistra musi być dopasowany do pleców dziecka. Dużo zależy też od tego, żeby górna krawędź tornistra kończyła się na wysokości ramion,a dolna na kości miednicy. Rodzice coraz częściej pytają, czy nasze tornistry mają jakiś atest. Odpowiedni ciężar i kształt tornistra decyduje nie tylko o komforcie, ale i prawidłowym obciążeniu kręgosłupa.
Lekarz radzi
Rafał Kołsut, pediatra przyznaje: – Dzieci z zaburzeniami ruchu i wadami kręgosłupa z przedziału 5 -14 lat stanowiły 5 proc. Teraz nawet 9. 65 procent dzieci zgłasza, że męczą się nosząc plecaki do szkoły. Nadmierne obciążenie wpływa nie tylko na kręgosłup ale i na pojemność płuc. Znacznie spada wydajność układu oddechowego i to jest istotny problem Według Państwowej Inspekcji Sanitarnej 50 proc dzieci, dźwiga do szkoły ciężary przekraczające dopuszczalną normę. To przeciążenie wynika z faktu, że dzieci noszą niepotrzebne książki i rzeczy. Tu apel do rodziców, by kontrolowały swoje pociechy. Problem dotyczy głównie małych dzieci, u których układ kostny dopiero jest w fazie budowania. Druga grupa to dzieci z przedziału 10 – 15 lat, które się rozwijają. Często za wzrostem ciała nie nadąża wzrost masy mięśni, a przeciążone plecaki mają niekorzystne następstwa.
Statystyki
Co roku przeprowadzana jest kontrola dzieci w szkołach podstawowych. Bogusława Bielawska z żarskiego sanepidu monitoruje tą akcję. – Za prawidłową wagę plecaka uważamy 10 proc. wagi dziecka. W ubiegłym roku na terenie powiatu żarskiego zważyliśmy 1411 dzieci z klas 1 – 6. Jak się okazało zawyżoną wagę miało ok 35 proc. z nich. – kolejna kontrola będzie na przełomie stycznia i lutego. B.Bielawska złudzeń nie ma: – Wyniki mogą być podobne.


