Władze Otynia chcą zabezpieczyć ruiny klasztoru, a także zrobić wokół nich park równie atrakcyjny, jak ten w Zatoniu.
W budżecie Otynia na 2026 rok znalazły się dwa zaskakujące wydatki. Pierwszy dotyczy zamówienia dokumentacji „rewaloryzacji dawnego zamku w Otyniu” za 79 tys. zł (II etap dokumentacji), a drugi – dokumentacji „rewaloryzacji parku przy dawnym zamku w Otyniu” za 140 tys. zł.
Kilka lat temu urząd bezpłatnie przejął zabytek i teraz zamierza z niego skorzystać, a więc zrobić coś na kształt tego, co powstało w Zatoniu. Jednak o żadnych szklanych dachach za 5 mln zł nie ma mowy.

Zobacz co jeszcze dzieje się w gminie Otyń:https://regionalna24.pl/rusza-z-mieszkaniami-i-remiza/
– Chcemy zabezpieczyć mury, a szczególnie interesuje nas wejście na dziedziniec. Musimy też zabezpieczyć sklepienie – mówi Barbara Wróblewska, burmistrz Otynia. Zdradza, że na odbudowanie klasztoru i przywrócenie mu dawnego blasku potrzeba milionów. Tymczasem zabytek nie jest priorytetem dla gminy, która wciąż rozbudowuje kanalizację, drogi i oświetlenie. Urząd zamierza się więc posiłkować dotacjami i dofinansowaniami z zewnątrz, których – jak mówi burmistrz – jest coraz mniej. Raczej więc ta „rewaloryzacja” będzie szła w kierunku wyeksponowania ruin niż odbudowy zabytku.

– Park już wyczyściliśmy czynem społecznym, więc wygląda lepiej, niż kiedy przejmowaliśmy tę nieruchomość. Wykarczowaliśmy wszystkie krzaki, zostawiliśmy tylko drzewa i chcemy, żeby zostały – mówi burmistrz.
– W parku chcemy zrobić coś na kształt Zatonia, a przede wszystkich chcemy odzyskać to miejsce dla mieszkańców, którzy kiedyś tam przychodzili – mówi B. Wróblewska.

Dyskusja o budżecie Otynia na 2026 rok https://www.youtube.com/watch?v=asf8gjiGrFM