Tunelu pod przejazdem kolejowym raczej nikt się w Nowej Soli nie doczeka, ale władze myślą o zbudowaniu innego – na dworcu.
Temat pojawił się przy planach remontu ul. Długiej. Otóż z misją specjalną do Ministerstwa Infrastruktury pojechał wiceprezydent Tomasz Twardowski w asyście senatora Wadima Tyszkiewicza. Spotkali się z wiceministrem Piotrem Malepszakiem i przedstawili mu swój plan.
Miasto chce rozbudować ul. Długą i po nieczynnej linii kolejowej dociągnąć ją aż do ul. Przyszłości. T. Twardowski tłumaczy, że byłoby to udogodnienie komunikacyjne.
Temat wiąże się też z budową przejścia pod torami od ulicy Długiej na perony dworca.
– Chcielibyśmy przedłużyć obecne przejście, które jest na dworcu pod torami i przebić się aż do ul. Długiej – tłumaczy wiceprezydent. Miasto widzi co najmniej dwa pozytywy takiego rozwiązania. Po pierwsze, podróżni mogliby od razu przechodzić na ul. Długą, ale też piesi, których zatrzymają szlabany przy przejeździe na ul. Wojska Polskiego, nie musieliby czekać i mogliby iść właśnie przejściem pod torami przy dworcu.

– Minister chwalił nasz pomysł i obiecał, że będzie rozmawiał ze spółkami kolejowymi, które mogłyby wejść w kooperację z miastem przy tym temacie – zdradza T. Twardowski. Wiadomo, że przekop pod torami nie odbędzie się bez PKP.
Miasto w ub. roku zleciło już dokumentację na ul. Długą. Władze chcą, aby w tych planach uwzględniono rozwiązania techniczne do przebicia takiego tunelu.
Piłeczka jest po stornie ministerstwa i PKP. A jak to zwykle z PKP bywa, spawa będzie wnikliwie analizowana, a na koniec spółka będzie się targowała z miastem chcąc, aby samorząd jak najwięcej dołożył do tego zadania albo w ogóle je sfinansował. Budowa przejścia nie została jeszcze oszacowana, więc na tę chwilę nie wiadomo nawet, jaki byłby koszt przebicia się do ul. Długiej. Wiadomo natomiast, że byłoby to tańsze niż budowa tunelu pod przejazdem kolejowym, który dziś prawdopodobnie kosztowałby już ponad 100 mln zł.