Do łask wróciły tradycyjne polskie imiona. Sprawdziliśmy te najpopularniejsze, nadawane w ub. roku w Zielonej Górze i w Nowej Soli. Zła wiadomość jest taka, że demografia jest na minusie.
W ub. roku w Zielonej Górze urodziło się 1460 dzieci. Chłopcom najczęściej nadawano imię Ignacy (30 razy). Na podium znalazł się także Antoni (29 razy) i Jan (28 razy). Bardzo popularnym imieniem był także Leon (27) oraz Franciszek (24).
Wśród dziewczynek pierwsze miejsce zajęła Zuzanna. W 2025 roku w Zielonej Górze aż 32 raz nadawano to imię. Wciąż popularne jest także imię Hanna (27 razy) oraz Laura (26 razy). Rodzice chętnie też sięgali po imię Julia (22) i Oliwia (22).
Natomiast w Nowej Soli w 2025 roku urodziło się 801 dzieci. Najpopularniejsze imiona dla chłopców to podobnie jak w Zielonej Górze Leon, Ignacy, Antoni i Franciszek. W Nowej Soli popularnym imieniem dla chłopców był także Nikodem i Michał.
Wśród imion dla dziewczynek, podobnie jak w Zielonej Górze w czołówce jest Zuzanna i Julia. Wciąż popularnym imieniem jest Zofia, a także Klara, Iga oraz Michalina.
O urodzenia i imiona spytaliśmy także okoliczne gminy. USC w Nowym Miasteczku odpisał nam, że w ich gminie urodziło się w ub. roku 33 dzieci. Wśród chłopców powtórzyło się tylko imię Antoni i Mikołaj. Był też Cezary, Ignacy, Kacper, Kazimierz, Leon, Michał, Mieszko, Miłosz, Oskar, Tadeusz, Tymoteusz, Wiktor i Wojciech. Wśród dziewczynek najpopularniejszym imieniem była Julia. Ponadto pojawiły się takie takie imiona jak: Adrianna, Anastazja, Aniela, Emilia, Kaja, Katarzyna, Klara, Leyla, Liwia, Michalina, Oliwia, Pola, Zofia i Zoja.
W Bytomiu Odrzańskim w 2025 roku urodziło się 39 dzieci. „Mając na względzie powyższą (małą) liczbę urodzeń powtarzające się imiona męskie wśród chłopców urodzonych w 2025 roku to: Oskar, Alan a wśród dziewczynek : Łucja” – odpisała nam Jagoda Krutnik, kierowniczka USC.
W gminie Kolsko urodziło się tylko 17 dzieci, a że żadne imię się nie powtarzało, to gmina nie podała żadnego. Wciąż czekamy na informację z Otynia, Kożuchowa, gminy Nowa Sól i Siedliska.
Więcej umiera niż się rodzi
Niestety statystyki demograficzne są złe. Od dłuższego czasu mówi się, że Województwo lubuskie się wyludnia i kolejny raz potwierdza to zestawienie urodzeń i zgonów. W 2025 roku w 140 tys. Zielonej Górze urodziło się 1460 dzieci, ale zmarło 1830 osób. Obecnie miasto buduje szkołę w Łężycy, ale patrząc na ilość urodzeń można by się zapytać władz, kto w przyszłości będzie się w niej uczył? Nauczyciele już wyliczyli, że w roczniku 2025 będzie maksymalnie 58-59 klas. Tymczasem podstawówek w mieście jest ponad 20. Władze miasta liczą na to, że z demografią pomogą im walczyć…deweloperzy. Dlatego ekipa Marcina Pabierowskiego daje zielone światło na budowę kolejnych osiedli, w nadziei, że to przyciągnie młode rodziny z innych gmin do Zielonej Góry. Będzie to jednak walka z wyludnieniem kosztem innych gmin.
W Nowej Soli sytuacja jest podobnie zła. W ub. roku urodziło się 801 dzieci, a zmarło 861 osób. Nie wiadomo jednak, czy władze mają jakiś pomysł, żeby odwrócić ten trend. Często słyszy się natomiast, że dane o wyludniającej się Nowej Soli, są zafałszowane, bo wielu mieszkańców pracujących w mieście, mieszka w okolicznych gminach, które praktycznie są już częścią miasta (Rudno, Lubieszów, Modrzyca). Nowa Sól nie ma raczej takiej samem mocy przyciągania nowych mieszkańców jak Zielona Góra.
Jeszcze gorsza sytuacja jest w mniejszych gminach. W Nowym Miasteczku przy 33 urodzeniach było aż 60 zgonów, a w Bytomiu Odrzańskim ten stosunek wynosił odpowiednio 39 urodzeń, 56 zgonów.
W najgorszej sytuacji zaczynają być małe gminy wiejskiej, położone dalej od miast. Już wcześniej pisaliśmy o tym, że wójt gminy Siedlisko z powodu małej liczby dzieci chce zamknąć jedną ze szkół wiejskich. Czy podobna sytuacja będzie w gminie Kolsko. Ze statystyk tej gminy wynika, że na świat przyszło 17 nowych mieszkańców, ale w tym samy czasie zmarło 45.