Strona główna » Skarbniczka powiedziała dość!

Skarbniczka powiedziała dość!

przez PS

Zaostrza się spór między władzami Nowej Soli a klubem Jacka Milewskiego. Skarbniczka oświadczyła, że nie życzy sobie, żeby radni używali jej nazwiska w kłamliwych postach. Postraszyła ich sądem.

– Nie życzę sobie, żeby w moje usta wkładać jakieś kłamstwa – powiedziała Anna Rudnicka, skarbnik Nowej Soli, na ostatniej komisji. Słowa kierowała do radnych z obozu Jacka Milewskiego. 

Skarbniczce nie spodobał się wpis radnych dotyczący przyszłorocznego budżetu, w którym napisali, że kredyt ma iść na bieżące finansowanie (czyli m.in. rachunki i wypłaty), które określili jako wydatki „konsumpcyjne”. A. Rudnicka tłumaczyła, że tak nie jest i żaden samorząd nie może zaciągać kredytu na wydatki bieżące, bo zabraniają tego przepisy. Kredyty można brać tylko na inwestycje. 

– Jeśli tego nie rozumiecie, to proszę się nie wypowiadać, a tym bardziej proszę mojego nazwiska nie używać na swoim profilu, bo jest to niestosowne. Mogę za chwilę wyjaśniać ten temat z państwem na drodze sądowej. To jest nie w porządku, co robicie – powiedziała. 

Dodała, że uchwała jest kontrolowana przez Regionalna Izbę Obrachunkową i nie odważyłaby się na tak „kardynalny błąd” jak zaciąganie kredytu na bieżące wydatki.  

 – Zamiast pomóc pani prezydent w pracy, jedynie przeszkadzacie. I nie tylko pani prezydent, ale również mnie – dodała. – Rozumiem, że bawicie się w różne polityczne potyczki, ale mnie proszę w to nie mieszkać. Bo nie mam nic wspólnego z polityką, przyszłam tu wykonywać pracę jako osoba, która zna się na finansach – zastrzegła. 

Cięty język pani skarbnik 

Radny Łukasz Hendel to, co robią „Milewscy”, nazwał „podburzeniem opinii publicznej”, a radny Wojciech Olszewski porównał ich wpisy do działalności „ruskiej agentury”, która wytwarza fałszywe informacje, żeby „siać ferment” i skłócać społeczeństwo. 

Skarbnik poprosiła radnych, żeby usunęli post i ostrzegła ich, że nie będzie udawała, że nic się nie stało. 

– Jeśli macie państwo takie oczekiwania, to w związku z moim ciętym językiem wypowiem się na sesji – zapowiedziała. 

Nie wiadomo, kto pisał post na Facebooku, bo nikt z „Milewskich” nie bronił wpisu. Zamiast tego radny Piotr Szyszko przypomniał, że nie uzyskał odpowiedzi w sprawie finansowania biuletynu.    

Czytaj także: Jak radni Jacka Milewskiego zrzekli się podwyżkihttps://regionalna24.pl/stary-numer-zrzekamy-sie-podwyzki/

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz