Strona główna » Fundują sobie podwyżki pod choinkę

Fundują sobie podwyżki pod choinkę

przez PS

To się dopiero nazywa prezent na święta. Rada Miasta w Bytomiu Odrzańskim planuje podwyżki. Dla siebie i burmistrza.

Jak na razie z możliwości podwyższenia pensji w powiecie skorzystała Beata Kulczycka, prezydent Nowej Soli oraz Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól, a także Paweł Kozłowski, burmistrz Nowego Miasteczka. 

Wszystko wskazuje na to, że Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrzańskiego, pójdzie w ich ślady. Radni otrzymali już projekty uchwały, z której wynika, że pensja J. Sautera podskoczy do 20 tys. 445 zł brutto (10 tys. 770 zł wynagrodzenie zasadnicze, 3 tys. 300 zł dodatek funkcyjny, 4 tys. 221 dodatek specjalny i 2 tys. 154 zł stażowe). 

Przypomnijmy, że w maju ub. roku radni ustalili wynagrodzenie burmistrza na poziomie 17 tys. 523 zł brutto. Wtedy wynagrodzenie zasadnicze wyniosło 9 tys. 225 zł, dodatek funkcyjny – 2 tys. 835 zł, dodatek specjalny 3 tys. 618 zł, a dodatek za wysługę lat 1 tys. 845 zł. 

Ta podwyżka klasyfikuje J. Sautera na drugim miejscu w powiecie, za prezydent Nowej Soli. W uzasadnieniu uchwały napisano, że zgodnie z ustawą samorządową wynagrodzenie burmistrza nie powinno być niże niż „80 proc. maksymalnego wynagrodzenia określanego dla danego stanowiska”, ponadto „proponowane wynagrodzenie uwzględnia również złożoność i ilość zadań”. 

Przypomnijmy, że J. Sauter rządzi Bytomiem Odrzańskim od 1992 roku (33 lata). To jego dziewiąta kadencja. Burmistrz nawet nie musi się za bardzo wysilać, żeby wygrać wybory. Były już takie czasy, że nie miał konkurenta. W ostatnią kampanię wyborczą zainwestował 1 tys. zł. Jeśli jednak utrzymają się przepisy o dwukadencyjności, ta kadencja będzie jego ostatnia.    

Diety w górę

Nie tylko burmistrz otrzyma prezent na święta. Rada Miasta planuje także zmiany w swoich dietach. Oczywiście mają pójść w górę i podobnie jak w przypadku burmistrza, jest już gotowa uchwała. Podstawą do wyliczenia diet będzie 50 proc. 2,4-krotności tak zwanej kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Po przeliczeniu wychodzi 2 tys. 254 zł. Od tej kwoty wyliczane są procentowo diety każdego z radnych. Najwyższą dietę ma przewodniczący Jacek Kacprzak. Dotychczas było to 1 tys. 465 zł, ale po podwyżce będzie 1 tys. 690 zł (225 zł więcej). Wiceprzewodnicząca Lidia Rzeplińska otrzymywała 1 tys. 149 zł, a po zmianach dostanie 1 tys. 329 zł (180 zł więcej). Zwykli rani mieli diety w wysokości 788 zł, a jeśli uchwała przedzie, to do portfeli będzie im wpadać 901 zł (113 zł więcej). 

W uchwale zachowano zapis, że za nieobecność na sesji i posiedzeniu komisji, której radny jest członkiem, potrąca się 25 proc. diety. 

Prawdopodobnie podwyżki będą prezentem świątecznym władzy dla samych siebie, bo Rada Miasta ma się zebrać 19 grudnia, a więc tuż przed świętami.         

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz