Strona główna » Będzie tuba za 150 tys.zł?

Będzie tuba za 150 tys.zł?

przez PS

Beata Kulczycka postawiła na swoim. Będzie miała biuletyn, ale o mało nie przypłaciła tego rozpadem koalicji. Od września seniorzy z Nowej Soli będą dostawali pisemko za 150 tys. zł.

Plotkowano, że temat biuletynu zostanie wycofany z obrad sesji (29.05). Wokół pomysłu było tyle kontrowersji, że na komisji odstąpiono od opiniowania uchwały. Beata Kulczycka na sesję przyniosła uchwałę, w której 150 tys. zł przesuwała z oświaty na biuletyn. Skarbnik Anna Rudnicka, tłumaczyła, że te pieniądze, to „wolne środki”, a oświata nic nie traci. Żeby zwiększyć szanse przegłosowania uchwały, zrobiono jeszcze wrzutkę w postaci 18 tys. zł na radiowóz dla policji. Ktoś kto głosowałby przeciwko biuletynowi, byłby też przeciwny kasie na radiowóz. 

To będzie tuba propagandowa 

Radny Piotr Szyszko już na wstępie oświadczył, że trzyosobowy klub Jacka Milewskiego będzie przeciwny. Lamentował, że rok temu zlikwidowano spółkę Tygodnik Krąg. – To była fajna gazeta – wzdychał. 

 – Nie wiem pani skarbnik, czy w oświacie tak się dobrze dzieje? W przedszkolach festyn goni festyn. Powinniśmy zostawić te pieniądze w oświacie, bo tam się nie przelewa – powiedział.

Biuletyn ma być kierowany głównie do seniorów. Władze wyliczyły, że w Nowej Soli jest ich ponad 10 tys. z czego 82 proc. (ponad 7 tys.) nie radzi sobie z wyszukiwaniem informacji w internecie. P. Szyszko podsumował: – Myślę, że to będzie tuba propagandowa. Szkoda, że za pieniądze nowosolskich podatników. 

150 tys. zł w błoto? 

Biuletyn punktowali koalicjanci. Wojciech Olszewski (KO): – Skupienie się tylko na wydawanie biuletynu i to w ilości 10 tys. egzemplarzy to może być błąd. Można przecież rozbudować stronę internetową miasta, albo Biuletyn Informacyjny. Tworzenie złudzenia, że osoby 65 plus są wykluczone cyfrowo, to nieprawda – powiedział. Wyliczał, że w skali roku biuletyn będzie kosztował 500 tys. zł. – Można się zastanowić, czy nie wydać tych pieniędzy na bardziej potrzebne rzeczy – dodał. 

Taką potrzebę szybko znalazła radna Bożena Osińska: – Odnoszę wrażenie, że ten biuletyn będzie ratował życie. Życie uratuje karetka, a na niej komunikat, że miasto pomagało w zakupie – powiedziała. – To, że uwolniło nam się 150 tys. zł, to nie znaczy, że mamy wyrzucić te pieniądze w błoto lepiej doinwestujmy oświatę. Za ten biuletyn i tak mieszkańcy zapłacą wzrostem podatków w przyszłym roku – powiedział.   

Finanse prześwietlił radny Jarosław Sieracki i wyszło mu, że jeden etat wyniesie 218 tys. zł rocznie. – Chciałbym, żeby tyle zarabiał jakiś nauczyciel w Nowej Soli. 218 tys. zł na wynagrodzenia, to nie są małe pieniądze. Budżet jest lichy. Skąd miasto na to weźmie? Z czego zrezygnuje, jakich inwestycji nie wykona? – pytał Sieracki. Przypomniał, że starta „Kręgu” za 2023 roku wynosił 120 tys. zł, a miasto chce teraz wydać 150 tys. zł za 4 miesiące. 

To nie są kokosy 

Pomysłu broniła B. Kulczycka i jej rzecznik Łukasz Chybiński. Prezydent tłumaczyła, że temat przyśpieszył, bo chce przetestować odbiór biuletynu przez uchwaleniem przyszłorocznego budżetu. – Dowiemy się czy warto go dalej publikować w przyszłym roku – mówiła. 

Ł. Chybiński na sesji zjechał z nakładem z 10 tys. do 6. Podawał co zawiera się w tych 150 tys. Druk, skład i kolportaż – 58,6 tys. zł, wynagrodzenie 76,4 tys. zł. – Ale tu nie chodzi o zatrudnienie jednego człowieka, który tyle zarobi. W tym są to dodatki dla urzędników za redagowanie tekstów  500 zł i 750 zł, a także 2,5 tys. zł jako umowa zlecenie dla studenta dziennikarstwa. Planujemy stworzyć jeden etat 9 tys. zł brutto dla redaktora naczelnego – powiedział. 

Wszyscy ludzie prezydenta 

Biuletynu bronili radni FNW. 

Bogdan Mikulski, argument, że pieniądze można wydać lepiej nazwał „demagogią”. Trochę to dziwi, bo sam przez wiele lat był dyrektorem SP8, w której brakowało pieniędzy na wiele remontów.  

Grzegorz Cegiełka apelował, żeby nie oceniać pisemka zanim jeszcze nie wyszło. 

 Łukasz Hendel rok temu przy likwidacji „Kręgu” mówił, że gmina nie powinna wydawać gazety, teraz nie widział przeciwwskazań. W. Olszewskiemu wytknął natomiast, że Urząd Marszałkowski, w którym pracuje Olszewski wydaje gazetę, robi to też prezydent Zielonej Góry, który jest z KO. 

– Ani jednego, ani drugiego nie czytam. Nie wiem, czy to jest dobrze wydany pieniądz – odpowiedział szybko W. Olszewski.   

B. Kulczyckiej nie podobała się krytyka jej pomysłu przez koalicjantów. Wyraz niezadowolenia co chwilę dawała D.Roguskiemu, przewodniczącemu radny, który siedział najbliżej. Wreszcie nie wytrzymała i  przypomniała W. Olszewskiemu  i D. Roguskiemu (dyrektorom w Urzędzie Marszałkowskim) jak za miliony władze województwa zakładały Lubuskie Centrum Informacyjne. 

Koalicja zaczyna pękać 

Temat zamknęło głosowanie, które B. Kulczycka zapewne odebrała jako policzek. Uchwała przeszła tylko jednym głosem (9 za, 8 przeciw, 3 wstrzymujące). FNW 7 głosami poparło projekt pani prezydent. Ale Anna Lisiecka z jej obozu się wyłamała. Gdyby tak zostało, to uchwała by przepadła, ale prezydent nieoczekiwanie pomógł głos Stanisława Mroza z PiS i D. Roguskiego, przewodniczącego rady. D. Roguski swoim głosowaniem prawdopodobnie ocalił koalicję, bo B. Kulczycka była wściekła na postawę W. Olszewskiego, J. Sierackiego i B. Osińskiej, którzy byli przeciwko.  

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz