Barbara Cegiełka, emerytka z Nowej Soli, zrugała radnych za to, że przyznali sobie podwyżkę. – Powinniście się wstydzić! Mało wam pieniędzy? – grzmiała. Zebrała sporo gratulacji od mieszkańców.
Barbara Cegiełka znana jest ze swojego zaangażowania na rzecz seniorów. Niedawno pisaliśmy, że dzięki jej determinacji udało się przywrócić punkt PGNiG w Nowej Soli. Emerytka nie boi się swojego zdania i kiedy coś jej się nie podoba, głośno o tym mówi. Prywatnie to ciocia prezydent Beaty Kulczyckiej i radnego Grzegorza Cegiełki. B. Kulczycka podczas sesji inauguracyjnej wymieniła nawet „ciocię Basię” jako tę, której dziękuje za wsparcie. Od tamtego czasu „ciocia Basia” jest stałą bywalczynią na sesjach. Przysłuchuje się, komentuje, a często także zabiera głos publicznie. W czwartek (27.11.) przyszła z całą litanią spraw, od których aż poczerwieniały radnym uszy.

Mało wam pieniędzy?
Radnym już na wstępie powiedziała, że mieszkańcy nie są z nich zadowoleni.
– Pytają, po co na taka rada, która nadal nie dba o mieszkańców i ich problemy – stwierdziła.
Wytknęła, że po tym, jak zgłosiła problem z brakiem biura PGNiG, Rada Miasta nie napisała żadnego pisma do spółki. Marek Szymendera, bronił się, że był siedzibie PGNiG, ale został tam zignorowany.
Ciocię Basię mocno zirytowała podwyżka diet.
– 1,5 roku dopiero urzędujecie i już sobie decydujecie o podwyżce 40 proc. waszych gaży? Każdy by chciał dostać 2,5 tys. zł, które niby wam się należą, za dwa spotkania w miesiącu. Mieszkańcy muszą cały miesiąc pracować na 2 tys. zł czy 2,5 tys. zł, a wy – komisja i sesja, i chcecie brać taką gażę. Nie wyrażamy na to zgody jako mieszkańcy. Byście mieli trochę honoru! Mało wam pieniędzy? Przecież pracujecie. Powinniście się wstydzić. Zmieńcie decyzję odnośnie waszych diet, a podnieście pensje urzędnikom – powiedziała.

Powstał drugi „Krąg”
B. Cegiełka miała też zastrzeżenia do artykułu, który pojawił się w biuletynie miejskim, po spotkaniu w sprawie biura PGNiG. Według niej „dziennikarz” z urzędu nie opisał wszystkiego.
– Pani z rady seniorów poruszyła temat, żeby pieniądze z budżetu miasta nie szły na działkowców i redaktor nawet słowa o tym nie wspomniał. Takich oszukanych redaktorów my nie chcemy. Proszę go zmienić, pani prezydent. Co to ma być? Nowy „Krąg”? Nie chcemy takiej gazetki – denerwowała się B. Cegiełka.
Dodała, że reaktywacja biura PGNiG, które działa tylko dwa razy w miesiącu, to też nie jest załatwienie sprawy.
B. Kulczycka broniła swoich „redaktorów”.
– Nie wszystko wymaga stuprocentowego opisywania. W naszej gazecie nie będziemy opisywać jednostkowych głosów – tłumaczyła. Zastrzegała, że co do biura, to jest „pilotaż” i jego los będzie zależał od tego, jaka będzie frekwencja. PGNiG wynajmuje od urzędu pomieszczenie i w marcu ma podjąć dalsze decyzje, czy działalność biura rozszerzyć, czy nie. – Pani Basiu, ciociu, to wszystko się jeszcze ukształtuje – uspokajała prezydent.

Ciocię od dawna w oczy kłuje także „opłatomat”, który jeszcze za poprzedniej władzy wstawiono do urzędu.
– Trzeba za to rozliczyć pana Milewskiego. 6 tys. zł miesięcznie plus serwisowanie. Koniec tego badziewia. Kasa powinna być otwarta cały czas, żeby mieszkańcy mogli z niej korzystać codziennie – powiedziała.
Urządzenia broniła Anna Rudnicka, skarbnik miasta, która przekonywała, że ze statystyk wynika, że korzystają z niego mieszkańcy. Tymczasem w kasie jest ruch przeważnie wtedy, kiedy zbliżają się terminy opłat. Jest ona otwarta tylko trzy dni w tygodniu, a to zdaniem skarbnik i tak za dużo, bo nie ma aż takiej potrzeby.
– To prawda, że utrzymanie urządzenia nas kosztuje, ale utrzymanie pracownika w kasie też – tłumaczyła skarbnik.
– Czyli płacimy podwójnie. To proszę skasować ten bankomat – powiedziała B. Cegiełka.

– Moje obserwacje są takie, że często pracownik wychodzi z kasy, żeby pomóc skorzystać z automatu. Czyli utrzymujemy etaty i płacimy koszty konserwacji i najmu – zauważyła radna Bożena Osińska. – Jestem za automatyzacją, ale Nowa Sól nie młodnieje i musimy z ofertą zwracać się do osób starszych. Musimy się zacząć zastanawiać, skąd weźmiemy pieniądze na windy i dostosowanie urzędów dla ludzi starszych, bo za chwilę Nowa Sól będzie miała 75 proc. mieszkańców powyżej 60. roku życia – dodała B. Osińska.
Na tym pewnie dyskusje na ten temat się nie skończą, bo ciocia Basia zapowiedziała, że będzie przychodziła na każdą sesję i zabierała głos. Nagranie z jej wystąpienia umieściliśmy w mediach społecznościowych (https://www.facebook.com/reel/2673115986361714) i spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem. Kilka dni po sesji rozmawialiśmy z „ciocią Basią” i opowiedziała nam, że mieszkańcy podchodzili do niej na ulicy oraz w sklepach i gratulowali odwagi. – Niektórzy powiedzieli mi, że powiedziałam dokładnie to co ludzie w Nowej Soli myślą – mówi B. Cegiełka.

Czytaj także!!!: Ekipa Milewskiego sugeruje, że prezydent zawaliła w sprawie budowy hali przy SP nr 5. – Za te półprawdy i manipulacje powinniście mieć obcięte diety – odpowiedziała im Beata Kulczycka. https://regionalna24.pl/pol-diety-za-polprawdy/